05.07.2016
Często komentowane 20 Komentarze

Yakuza 5 za darmo na PS+. Pomyłka Sony? [EDIT: Nieaktualne]

Yakuza 5 za darmo na PS+. Pomyłka Sony? [EDIT: Nieaktualne]
Prawdopodobnie w wyniku pomyłki piąta Yakuza jest obecnie dostępna za darmo dla każdego posiadacza PlayStation Plus – łapcie ją, póki można! [EDIT: Już nie można]

Gra jest dostępna pod tym adresem. Póki co wygląda na to, że jej udostępnienie to pomyłka (w tym miesiącu na PS3 mieliśmy otrzymać Fat Princess i Call of Juarez) – dodawajcie ją więc do konta jak najszybciej, bo to względnie nowy, niesamowicie nietypowy i ambitny sandbox!

20 odpowiedzi do “Yakuza 5 za darmo na PS+. Pomyłka Sony? [EDIT: Nieaktualne]”

  1. Prawdopodobnie w wyniku pomyłki piąta Yakuza jest obecnie dostępna za darmo dla każdego posiadacza PS+ – łapcie ją, póki można!

  2. Coś im się nieźle po…psuło. Dodaję grę bezpłatną, a nalicza 21 zł. Z PS+ wszystkie bezpłatne stały się płatne, ale Yakuza faktycznie za darmo wylądowała na moim dysku 🙂 Dzięki za info 🙂

  3. złapane, na ps4 ma starą cene z poziomu konsoli 🙂

  4. Haha, dobra informacja. Yakuza 5 przypisana do konta. Zobaczymy czy faktycznie to tylko pomyłka 🙂

  5. Już jutro ,, Sony oskarża popularny serwis internetowy o promocje piractwa i kradzieży pieniędzy firmy, która nie potrafi dobrze kliknąć przy wybieraniu gier do promocji”.

  6. SHADOW00713 5 lipca 2016 o 13:48

    Czyli jak usunę ps + to będe mieć grę na zawsze ?

  7. Damn, nie zdążyłem ;(

  8. JerichoHorn 5 lipca 2016 o 16:30

    Cross: „Szybko! Kasjerka źle wydała resztę, brać szybko i uciekać ze sklepu, zanim się zorientuje!”. Jednym słowem ŻENADA.

  9. No taka okazja to się prędko nie powtórzy 😉

  10. @JerichoHorn Rozumiem Twoje zażenowanie sytuacją. Sam pewnie bym się zirytował że tak późno przeczytałem to info i nie zgarnąłem darmowej gry. Ba, pewnie bym autora tekstu pocisnął gdyby zachęcał do skorzystania z możliwości posiadania za darmo tytułu który ja musiałem kupić i to za niemałą kwotę. A tak poważnie, news jak każdy inny. Gdyby nie napisał „łapcie ją, póki można” oraz „dodawajcie ją do konta jak najszybciej” to byłby to dla Ciebie zwykły news o błędzie giganta, czyż nie?

  11. misterDVader 5 lipca 2016 o 22:04

    Ej mi jak źle wydadzą to spieprzam proszę nie obrażać jest kryzys.

  12. Pamietam jak kiedyś cdaction walczyła z piractwem. Że to złe, że kradzież, że tylko pozornie pozostaje się bezkarnym. Smuggler niszczył piratów w AR za każdym razem jak taki napisał. |Teraz jednak nikt nie odezwie sie do Crossa za promowanie złodziejstwa bo w końcu strach rodzinę wydawcy skrytykować. Żal patrzeć co się porobiło z pismem które kiedyś miało jakieś zasady.

  13. Ozzek zapraszam na piratbay tam masz mnóstwo takich okazji. Nie widzę różnicy między ukradzioną wersją bo się ktoś pomylił, a ściągnięta z torrenta. Wcale też nie chodzi mi o ocenianie czynu, a jego świadomość. |Sharp_one pisma z zasadami juz dawno umarły 😛

  14. @Airoder: mylisz pojęcia, właściciel interesu ma obowiązek, aby go pilnować -> jeśli popełni błąd, to wolą klienta jest, czy ten błąd wykorzystać, czy nie. Nie ma w tym nic złego – moim zdaniem – to kwestia podejścia człowieka. Jeśli na półce sklepowej jest czekolada za 1 zł zamiast za 5 zł, bo ktoś się pomylił – to możesz z tej pomyłki skorzystać (następnym razem sprzedawca lepiej zadba o swój interes i tyle) – co innego, gdybyś chciał te czekolady po prostu ukraść.

  15. gramofon23 głupi przykład naprawdę bo porównujesz coś możliwego, to czegoś niemożliwego. Przykładowo idziesz do empiku i widzisz Wiedzmin 3 z ceną 0zł i co myślisz? Na pewno nie że to jakaś mega promocja. Pojde o krok dalej. Ta „darmowa” gra to jak pomidory na straganie. Ktoś na chwile zostawił stanowisko (powiedzmy ze poszedł za potrzebą) a ludzie krzyczą by brać bo darmo, bo nikt nie pilnuje, bo okazja (tak mniej więcej wygląda szybkie przypisywanie gier przez czyiś błąd).

  16. I masz racje gramofon. To tylko od Ciebie zależy jak wykorzystasz daną sytuacje, ale gdy zdajesz sobie sprawe, że jest to błąd a i tak coś bierzesz to wcale w tym momencie uczciwie się nie zachowujesz. Zresztą, przez taki błąd i rozgrabienie ktoś może stracić np prace (to nawet w tym momencie gorzej jakby ktoś gre sciągnał po prostu z torrenta – bo i tak to ludzie robią ale twórcy jakoś z tym nauczyli się żyć).

  17. @Airoder -> jeżeli pójdę do Empiku, a przy kasie (gdy chcę coś kupić) wyskoczy 0 zł, to sprzedawca – pilnując swojego interesu – skoryguje tę cenę. Sprzedawca w internecie nie upilnował oferty – więc jego strata. I jeśli ktoś straci przez to pracę – to powinien mieć pretensje tylko do siebie. Nie jest moralnym obowiązkiem klienta ratowanie komuś tyłka. Każdy jest kowalem własnego losu, a konsekwencje za błędy trzeba wziąć na klatę. I w kolejnej pracy takiego błędu nie popełnić.

  18. @Airoder – przykład ze straganem to zupełnie inna sytuacja, to zwykła kradzież. Błędem człowieka nie jest pozostawienie stoiska bez opieki – ale gdy przy pomidorach poda się błędną cenę, to klient ma prawo kupić w takiej cenie, jaka jest podana. Nawet jeśli sprzedawca miał zły dzień i zamiast 100 zł napisał 000 zł -> to się zdarza, wykorzystanie takiej sytuacji to nie kradzież, to kwestia wyboru, kwestia moralności, charakteru klienta, który – niezależnie od decyzji – nie jest ani bohaterem, ani złodziejem.

  19. gramofon23 słowo klucz – nie jest uczciwy. Co innego wziąc coś nieświadomie, a co innego wykorzystywanie z premedytacją luk w prawie, czyjegoś błędu czy innych czynników które kwestionują moralność czynu. Możemy długo jeszcze snuć różne dywagacje jednak konkluzja rysuje się nam jasna. Czyn ów jest moralnie kontrowersyjny. Porównywanie tego do sytuacji w sklepie nie ma sensu bo to dwie inne płaszczyzny. W sklepie sprzedawca na jakiś błąd w internecie może zareagować natychmiast. W internecie tak się nie da.

  20. trochę mi się zdanie zaplątło – sprzedawca na jakiś bład w sklepie (na miejscu;na żywo)…

Skomentuj