Masz tę grę ze świata Star Wars? Jej wartość właśnie drastycznie wzrosła
Jeśli kręci was temat gier z uniwersum Gwiezdnych Wojen, lubicie wyścigówki i z cyfrową rozrywką obcujecie nie od dziś, możliwe, że graliście w Star Wars Episode I: Racer wydane pierwotnie w 1999 roku na PC i Nintendo 64. Niewykluczone też, że obił wam się o uszy sequel produkcji na PlayStation 2 pod tytułem Star Wars Racer Revenge – może nawet macie w domu rzadką wersję pudełkową przeznaczoną na nowsze konsole PlayStation. Jeśli tak, zainteresujcie się spieniężeniem tego skarbu, który w momencie pisania jest na internetowych aukcjach wyceniany powyżej tysiąca złotych.
Skąd ten nagły skok cen zapomnianej wyścigówki? Odpowiedź jest prosta. Gracze odkryli, że gry można użyć do tzw. jailbreaka, czyli złamania zabezpieczeń sprzętu w celu jego modyfikacji – i to nie na jakiejś starej, niewspieranej konsoli, ale na PlayStation 5. W momencie, gdy kluczowe postacie gamingowej szarej strefy podzieliły się tym znaleziskiem, chętni na niecne zabiegi rzucili się na Star Wars Racer Revenge, windując wartość produkcji do niespotykanego wcześniej poziomu.

Zanim zaczniecie przeszukiwać szafki – szansa na to, że znajdziecie pudełko z grą wśród starych gratów, jest niewielka. Wersja na PlayStation 4, którą można odpalić na PS5 i tym samym złamać zabezpieczenia, jest naprawdę rzadka. Tę edycję wydało Limited Run Games, celowo ograniczając liczbę egzemplarzy do 10 tysięcy na całym świecie. I zanim zapytacie – tak, do jailbreaka potrzebna jest płyta. Wersja cyfrowa, do której dostęp można zyskać chociażby przez subskrypcję PS Plus Premium, nie przyda się wam do elektronicznego cwaniactwa.
Star Wars Racer Revenge na PS4 dołącza do niewielkiej grupy gier, które umożliwiają podobny proceder. Zgodnie z prawem europejskim wykorzystywanie tego typu luk do piractwa, które hakerów-amatorów najczęściej interesuje, jest nielegalne. Nawet jailbreak w legalnych celach wiąże się z ryzykiem uszkodzenia urządzenia czy bana w trybie online, nie mówiąc oczywiście o tym, że zmodyfikowana konsola przestaje podlegać gwarancji.
Czytaj dalej
-
6Nie uwierzę w Star Wars: Fate of the Old Republic, dopóki go nie zobaczę. Jeden kinowy trailer to za mało
-
Knights of the Old Republic 2 też może dostać remake. Wiemy, kto skasował DLC do portu na Switcha
-
Nowa trylogia „Gwiezdnych wojen” reżysera „Ostatniego Jedi” nie powstanie. Lucasfilm porzuca projekt
-
Sabine Wren nigdy nie miała zostać Jedi. Scenarzysta „Star Wars: Rebelianci” jest przeciwny tej zmianie w serialu „Ahsoka”
