Producent serii Resident Evil wskazał nam, którą odsłonę najchętniej by odnowił. Jego wybór pokrywa się z plotkami o nadchodzącym remake’u [TYLKO U NAS]
Już za niespełna miesiąc na rynek trafi Resident Evil Requiem. O nadchodzącej produkcji Capcomu wiemy prawie wszystko, w tym poznaliśmy jej główny pomysł na siebie: chęć połączenia elementów klasycznego survival horroru (obecnych w rozdziałach rozgrywanych Grace) z rozgrywką pełną akcji niczym Resident Evil 4 (wokół której zbudowano części rozgrywane ukrywanym przez wiele miesięcy Leonem). Sam już miałem okazję pograć 3 godziny w ten tytuł i mogę tylko potwierdzić, że zabieg ten sprawdza się całkiem nieźle.
Ale w 2026 roku świętujemy okrągłe 30. urodziny marki Resident Evil i nawet jeśli Requiem to dużo, dla niektórych fanów – niewystarczająco. Nietrudno przewidzieć, że oprócz zupełnie nowej gry Japończycy szykują też remake kolejnej odsłony z przeszłości, a plotki od miesięcy mówią, że tym razem mielibyśmy dostać nową wersję Code: Veronica bądź Resident Evil Zero. Nie mam dla was niestety żadnych nowych doniesień w tej kwestii – musimy cierpliwie czekać na oficjalne ogłoszenie Capcomu – za to mogę podzielić się pewną ciekawostką.
W zeszłym tygodniu rozmawiałem bowiem z Koshim Nakanishim, reżyserem Resident Evil Requiem, i na sam koniec zapytałem go, którą część serii Resident Evil chciałbym zrimejkować, gdyby Capcom dał mu w tej kwestii wolną rękę. Był to także jedyny moment naszego wywiadu, kiedy głos zabrał Masato Kumazawa, producent cyklu, i… no cóż, udzielił ciekawej odpowiedzi.
Mówię oczywiście z osobistej perspektywy, gdybym miał możliwość zrealizowania takiego wymarzonego projektu. Myślę, że spośród gier z przeszłości naprawdę polubiłem Code: Veronica. To coś, czego nie poruszano od dłuższego czasu.
Podkreślę raz jeszcze: to oczywiście tylko prywatna opinia Masato Kumazawy i nie ma się co dziwić, że pokrywa się ze zdaniem wielu fanów. Code: Veronica to naprawdę świetna gra i w opinii wielu miłośników serii to właśnie ona zasługuje na miano prawdziwego Resident Evila 3. Tymczasem Capcom traktował dotąd tę odsłonę dość po macoszemu: pierwotnie trafiła ona na Dreamcasta i choć szybko sportowano ją na PS2 czy GameCube’a, a w 2011 roku dostała nawet remaster na PS3 i X360, zawsze zdawała się być przyćmiona przez oficjalnie numerowane części.
Tym bardziej trzymajmy kciuki za to, by Japończycy potwierdzili w tym roku jej pełnoprawny remake. A na razie zapraszam do lektury mojego wywiadu z Koshim Nakanishim. On też udzielił dość niespodziewanej odpowiedzi na pytanie o wymarzony remake!

