Prezes Nintendo szykuje nas na podwyżki cen Switcha 2. Koszty RAM-u „rosną w tempie przekraczającym oczekiwania”
W ostatnim czasie dużo mówi się o globalnych podwyżkach cen RAM-u oraz ich konsekwencjach. Do pakietu z opóźnioną datą premiery PS6 oraz brakiem możliwości kupna Steam Decka w bliskiej przyszłości może dołączyć także wzrost cen Switcha 2, choć Japończycy jak na razie dostarczają w tej sprawie wymijających odpowiedzi.
No a przynajmniej tak wynika z ostatniego briefingu szefostwa Nintendo, podczas którego prezes firmy, Shuntaro Furukawa, powiedział, że wzrost cen pamięci nie miał wpływu na rentowność konsoli w ostatnim kwartale oraz że nie będzie mieć w bieżącym. Jeśli jednak trendy ciągłego wzrostu cen nadal będą się utrzymywać, Nintendo może się zdecydować na przeniesienie części kosztów na konsumentów.
Co prawda nie musi tego zrobić, ale niestety dla nas – może. Zwłaszcza jeśli będzie chciało utrzymać tytuł jedynej rentownej konsoli na rynku, która nie musi ratować swojego salda poprzez subskrypcje, sprzedaż gier czy innych akcesoriów. Jak na razie jednak podwyżki nie są zapowiedziane i to najprawdopodobniej wyłącznie dzięki ostatnim strategicznym posunięciom firmy. Chodzi o dokonanie zakupu podzespołów w większych ilościach przed podwyżkami, co zabezpieczyło produkcję konsoli w najbliższym czasie.
Jeśli sytuacja znacząco się pogorszy, dokładnie ocenimy trendy rynkowe i zareagujemy. Jeśli zaś chodzi o wszelkie przyszłe zmiany cen sprzętu Nintendo Switch 2, obecnie nie podjęto jeszcze żadnych decyzji. Każda decyzja o zmianie ceny zostanie podjęta kompleksowo, biorąc pod uwagę nie tylko rentowność, ale także inne czynniki, takie jak baza użytkowników platformy, trendy sprzedaży i otoczenie rynkowe.
Za wszystko podziękować możemy oczywiście rozwojowi AI oraz nowych modeli językowych, które pochłaniają tak olbrzymie ilości pamięci, że zwyczajnie zaczyna ich brakować na rynku. Jak dodaje Furukawa:
Trudno przewidzieć zmiany w otoczeniu zewnętrznym, ale firma nie powinna nadmiernie ulegać krótkoterminowym trendom. Chociaż obecnie spodziewamy się pewnego wpływu na rentowność, jeśli wzrost cen pamięci będzie się utrzymywał w dłuższej perspektywie, nie przewidujemy ograniczeń w naszych planach produkcyjnych z powodu niewystarczającej podaży w kolejnym roku fiskalnym i kolejnych latach.
Przypomnijmy, że gdy w 2025 roku Nintendo ogłosiło podwyżki pierwszego Switcha oraz kilku innych produktów, firma wspominała, że sytuacja może również wpłynąć na decyzję o podwyższeniu cen Switcha 2. Czy rzeczywiście wpłynie? Zobaczymy.

Jakby mysleli, to by rok temu nakupili zapasow pamieci, procesorow, plytek i obudów na dwa lata do przodu i wpisac to w koszty.
Od wczoraj produkuja konsole? Od roku byly zapowiedzi, ze AI wyssie sprzet z rynku, mieli mnostwo czasu, zeby nakupic na zapas, a hajs na to mają.
To stękanie obecnie oznacza tylko tyle, ze Prezes Zarzadu Nintendo to głab, ktory zle zarzadza i powinien wylecieć z pracy, ze zignorował taki temat i nie zabezpieczył firmy.
A co do Switcha 2, to w tej cenie co w Japonii sprzedaja byloby OK, w cenie dla nas to juz byl nieoplacalny w zakupie, a jak podrożeje to nic to nie zmieni, bedzie jeszcze bardziej wart olania.
Z tego co czytam, tylko Sony troche mysli i zrobilo zapasy. Reszta to jakas banda debili, ktorzy chyba przypadkiem maja te stanowiska w Zarzadzie.
Microsof tez wtopil, widac Hindus i Murzynka tez maja problem z mysleniem perspektywicznym i dzialaniem prewencyjnym/przezornym.
Dla mnie ludzie nie przezorni to ludzie debile, bo kazdy madry czlowiek planuje do przodu i zabezpiecza swoj kluczowy biznes.