Każdy twórca Crimson Desert ma otrzymać premię. To wynik fenomenalnej sprzedaży tytułu
Choć początkowe recenzje Crimson Desert wystawiane przez graczy nie napawały optymizmem, to twórcom całkiem szybko udało się uporać z poważniejszymi problemami gry i odzyskać zaufanie. Dołożyło się to do fenomenalnej sprzedaży produkcji i ogromnych zysków Pearl Abyss. Teraz studio chce wynagrodzić swoich pracowników za trudy związane z jej powstawaniem.
Jak podaje koreański portal MTN, Heo Jin-young, szef studia, pochwalił swoich pracowników za ciężką pracę i w ramach świętowania ogromnego sukces gry chce przyznać im premie.
Chcąc wyrazić mój najgłębszy szacunek i wdzięczność za ciężką pracę każdego z was, kto stworzył produkt, z którego cieszy się cały świat, wypłacę premie z okazji osiągnięcia 5 milionów sprzedanych kopii dla każdego pracownika, który w ciszy wywiązywał się ze swoich obowiązków na zajmowanym stanowisku.
Skoro zatem gra rozeszła się w nakładzie 5 milionów sztuk, to szef Pearl Abyss przekaże premie w wysokości 5 miliona wonów (ok. 12 tys zł). MTN podaje, że według ostatniego raportu rocznego studia zatrudniano 733 pracowników i jeżeli faktycznie każdy miałby takową otrzymać, przełożyłoby się to w sumie na mniej więcej 3,5 miliarda wonów (ok. 8,7 mln zł). Koreański portal podaje również, że kolejne bonusy mają zostać przyznane na początku 2027 roku, z uwzględnieniem tego, jak w ciągu kolejnych miesięcy Crimson Desert będzie się sprzedawać.

Trudno ocenić, jak hojny jest to bonus (biorąc pod uwagę dotychczasowe zarobki twórców, realną wartości tych pieniędzy i poświęcony czas na produkcję), niemniej jest to nieporównywalnie lepsza sytuacja niż szefów twórców Subnautiki, którzy sądzą się o nieprzyznane przez Kraftona premie. Warto też dodać, że sukces Pearl Abyss został dostrzeżony nie tylko przez graczy i dziennikarzy, ale również przez premiera Korei Południowej, który pogratulował twórcom i uznał, że Crimson Desert wpłynął na „podniesienie rangi koreańskich produkcji na arenie międzynarodowej”.
Miła odmiana, że tym razem nie słyszymy o wypłacaniu rekordowych dywidend dla akcjonariuszy, czy premii dla kadry zarządzającej. Doceniono tzw. szarego pracownika. Coś, co powinno być oczywistą sprawą, zaczyna urastać do rangi czegoś wyjątkowego. Ech…
Prawda, to powinna być norma 😔
A w Ubisofcie albo EA dostaliby wypowiedzenie XD
A potem ich zwolnić, prawda?