Co się dzieje z nowym Bondem? Podobno Amazon nie ma pomysłu na kolejne przygody Agenta 007
Od czasu ogłoszenia nowych przygód Jamesa Bonda brytyjskie tabloidy prześcigają się w namaszczaniu kolejnego aktora do głównej roli. Dlaczego jednak nikt nie zada pytania: co dzieje się z tą produkcją? Amazon już ponad rok temu wykupił prawa do marki, a prace nad dwudziestym szóstym filmem wydają się trwać w zawieszeniu.

Według informacji The Telegraph kluczowi twórcy są obecnie zajęci innymi zobowiązaniami. Steven Knight nie jest „nawet bliski ukończenia” scenariusza, a równocześnie pracuje też nad innymi projektami – realizowanymi dla Netfliksa serialami „Ród Guinnessów” i niezatytułowanym sequelem „Peaky Blinders”. Z kolei Denis Villeneuve pochłonięty jest postprodukcją „Diuny: Części trzeciej” i może być związany z tym projektem aż do zakończenia przyszłorocznego sezonu nagród.
Nic więc dziwnego, że przeciągające się przygotowania zaczynają podobno niepokoić szefów wytwórni. Jeden z producentów miał nawet stwierdzić, że są oni już „potwornie zmęczeni samym myśleniem o przyszłości Agenta 007”. Czy można się im dziwić? Być może jednak kluczem jest tutaj cierpliwość – poświęcenie czasu na ukształtowanie projektu, który wciąż szuka swojej nowej tożsamości. Wystarczy tylko, aby Amazon, Knight i Villeneuve w końcu zasiedli w jednym pokoju i ustalili, jaki właściwie jest plan.
Sprawę skomentował nawet James Chapman, profesor filmoznawstwa na Uniwersytecie w Leicester, specjalizujący się w historii Jamesa Bonda:
Kupili prawa do tej niewyobrażalnie lukratywnej serii z solidnie ugruntowaną marką i mam wrażenie, że po prostu nie wiedzą, co z nią zrobić.
Obecnie cykl filmów o przygodach Jamesa Bonda zamyka „Nie czas umierać”, w którym po raz ostatni w tej roli zobaczyliśmy Daniela Craiga. Przedłużające się prace nad „Bondem 26” mogą sprawić, że przerwa między filmami ma szansę stać się najdłuższą w historii cyklu. Nawet rekordowy dotąd przestój między „Licencją na zabijanie” (1989) a „GoldenEye” (1995) zostanie pobity, jako że „Nie czas umierać” zadebiutowało w 2021 roku, a nowy film pojawi się najwcześniej w 2028 roku (najgorszy scenariusz zakłada nawet 2029 rok).
Tymczasem już 27 maja pojawią się nowe przygody Jamesa Bonda, ale za sprawą gry 007: First Light. Być może jeżeli tytuł odniesie sukces, Amazon przyspieszy prace nad filmem? Cóż, o tym przekonamy się już niebawem.
Daliby sobie już spokój. Kolejne filmy z bondem są jak kolejne części kol of diuti. Wszystko na jedno kopyto. Ale zapewne nie dadzą sobie spokoju i tak, jak actiwyżn klepie kolejne kol of diuti, tak będą robić kolejne filmy z bondem, bo zawsze znajdą się tacy, co kupią.