Słynna piosenkarka zaśpiewała główny utwór do 007: First Light. W tworzeniu piosenki pomagał kompozytor muzyki do filmów o Bondzie
Niedawno dowiedzieliśmy się co nieco o wymaganiach sprzętowych 007: First Light, które okazały się nie tak przerażające, jak się tego obawiano. Teraz z kolei otrzymaliśmy bardzo intrygujące informacje dotyczące muzyki w grze. Jak się bowiem dowiedzieliśmy, za stworzenie głównego utworu do produkcji studia IO Interactive odpowiadała bardzo znana piosenkarka.
Piosenka, o której mowa, nosi naturalnie tytuł „First Light”, a zaśpiewała ją Lana Del Rey. Tak, tak – oznacza to, że potwierdziły się plotki z zeszłego roku, kiedy to gracze wyłapali, że słynna piosenkarka zarejestrowała utwór o takiej nazwie w ASCAP. Kompozytorem jest z kolei David Arnold, który tworzył muzykę do takich filmów o Bondzie jak: „Jutro nie umiera nigdy”, „Świat to za mało” czy „Śmierć nadejdzie jutro”.
Wiadomo, że dyskutowanie o piosenkach w dziełach o Bondzie to już swego rodzaju tradycja i raczej nie inaczej będzie w przypadku 007: First Light. Jeżeli jesteście ciekawi i chcielibyście posłuchać tego utworu, to poniżej możecie zapoznać się z dziełem Del Rey.
Przypomnijmy jeszcze, że premiera 007: First Light powoli jest już tuż za rogiem. Dzieło IO Interactive zadebiutuje za nieco ponad miesiąc, a dokładnie to 27 maja. W produkcję zagramy na pecetach, PlayStation 5, Xboksach Series X/S oraz na Switchu 2. Warto jednak zaznaczyć, że premiera gry na konsoli Nintendo została przełożona na lato.
Jako największy w okolicy indżojer tematów z Bonda akceptuję i propsuję, dobra nuta
serio idziecie w clickbaity? tak ciężko w tytule podać nazwisko? i niczym onet czy inne badziewie stosujecie „słynna piosenkarka”? :/
Dla jednych słynna, dla innych nie. Ja akurat ją znam, choć nie słucham. Nie dlatego, że zła, tylko, że mam inne rzeczy do słuchania.
🙂 Lana, już słyszałam bo uwielbiam Lanę. Czy to tylko na moim tel. tak robi że jak czytam komentarze to przeskakuje mi okno z komentarzem do okna randomowego odpisania na kogoś komentarz? Czy jeszcze komuś tak się dzieje?