Przed chwilą

Szpile: najgorszy gadżet dla fanów Pokemonów

Szpile: najgorszy gadżet dla fanów Pokemonów
Twoja cotygodniowa dawka przekąsu.

📍 Skull and Bones – pamiętacie to aby jeszcze? Przypomnę: „pierwsza gra AAAA”, hue, hue. Teraz, 2 lata po premierze, w promocji za 2,99 dolara, czyli powiedzmy za 12 złotych. TAAAAnio. Tak po 3 złote za jedno A.

PS A i tak nie chcę.

📍 „Za uruchomienie »wyciekniętej« Forzy Horizon 6 grozi ban na jakieś 8000 lat. Microsoft nie ma litości” – ostrzega nasz newsman. 8000 lat, powiadasz. Znaczy się, zdejmą bana akurat na premierę Star Citizen. To znaczy – premierę w early accessie, bądźmy realistami.

📍 Wiedźmin 4 lub Cyberpunk 2 zyskały potężnego sojusznika. Do CD Projektu RED dołączył twórca Kingdom Come: Deliverance 1 i 2. Kur***sko dobre novinky!

📍 To niewątpliwie najbardziej gówniany gadżet dla fanów Pokemonów. Po prostu do dupy to.

📍 Ekskluzywny zapach średniowiecza. Kingdom Come: Deliverance z własnymi drogimi perfumami! Za marne 156 dukatów, znaczy się – euro, za buteleczkę. Hmmm, to dużo taniej wyjdzie po prostu długo się nie kąpać i też będziemy odpowiednio klimatycznie pachnieć.

📍 Studio Build a Rocket Boy (to ci od MindsEye) zwolniło ponoć coś ok. 170 pracowników. Kurna, to na pewno efekt sabotażu Wrogich Zewnętrznych Sił! Mam na to niezbite dowody, których nie przedstawię. Studio powinno zmienić nazwę na adekwatniejszą, np. Fire All the Boys.

📍 Nagłówek znanego sajta w necie: „Droga niedoszłego zabójcy Trumpa. Od gier komputerowych do teorii spiskowych”. To na którym etapie już jesteście, morderczy psychopaci? Na wszelki wypadek dodam, że ulubioną grą zamachowca było Super Smash Bros.

📍 „Dawnwalker najwidoczniej się rozrósł. Tytuł jest dłuższy, niż zakładali wcześniej twórcy” – głosi pewien news. Hm. Czyli co – chcieli, by gra była zatytułowana „Dawn”, ale potem przybyło im literek? Poza tym ten nagłówek został źle skonstruowany. Powinien brzmieć: „Wiemy, co zdarzyło się z powstającą głośną polską grą. Twórcy w szoku, internet zawrzał”. Uczcie się, jak to się robi!

📍 Xbox nadal pod kreską. Najgorzej jest w dziale sprzętowym, gdzie odnotowano 30-procentowy spadek przychodów. Co na to nowa szefowa? W mediach społecznościowych pisze: „Chociaż poczyniliśmy postępy w rozwoju działalności i marż, wzrost liczby graczy i przychodów wciąż nie spełnia naszych ambicji. Wiemy, że mamy jeszcze sporo pracy, aby zdobyć każdego gracza – zarówno dziś, jak i w przyszłości”.

Czyli co, jeszcze bardziej zwiększać marże? A SPADEK sprzedaży o 30% to wprawdzie niesatysfakcjonujący, ale „WZROST liczby graczy i przychodów”? Tłumacząc to na język komunikatów wojskowych: „Nasza armia nadal zwycięsko się wycofuje”.

PS „Musimy ciężko pracować” – mówi zarząd. A pracownicy, ci których jeszcze nie wykosiła AI, mamroczą pod nosem: „…tak, musicie kiedyś w końcu zacząć”. Zawsze przypomina mi się w takich sytuacjach mój pierwszy szef, który lubił rzucać hasłami typu „dobra, chłopaki, to teraz bierzemy się ostro do roboty… to znaczy, wy się bierzcie, a ja sobie popatrzę”.

Skomentuj