Przed chwilą

Spin-off „Pewnego razu… w Hollywood” z oficjalną datą premiery w kinach. Film zostanie pokazany w wersji IMAX

Spin-off „Pewnego razu… w Hollywood” z oficjalną datą premiery w kinach. Film zostanie pokazany w wersji IMAX
Netflix coraz mocniej zwraca się w kierunku dużego ekranu.

Po wielu miesiącach ciszy w końcu dostaliśmy konkretną informację dotyczącą zapowiedzianego spin-offu „Pewnego razu… w Hollywood”. Okazuje się, że kontynuacja filmu z Bradem Pittem najpierw trafi na duże ekrany, a dopiero później do biblioteki platformy streamingowej.

Jak poinformował Netflix, film zatytułowany roboczo „The Adventures of Cliff Booth” zadebiutuje w kinach 25 listopada (czyli w przeddzień amerykańskiego Święta Dziękczynienia). Produkcja otrzyma specjalne, dwutygodniowe i ekskluzywne okno kinowe na ekranach IMAX. Po tym czasie, dokładnie 23 grudnia, tytuł pojawi się na platformie.

Według branżowych doniesień budżet filmu przekroczył 200 milionów dolarów, co czyni go jednym z najdroższych projektów w historii Netfliksa.

Oczywiście w swojej oscarowej roli ponownie wystąpi Brad Pitt. Szczegóły fabuły wciąż trzymane są w tajemnicy. Wiemy jedynie, że akcja rozegra się po wydarzeniach z „Pewnego razu… w Hollywood” Quentina Tarantino. Zaraz po ogłoszeniu spin-offu największym zaskoczeniem była zmiana na stanowisku reżysera. Nowy film będzie bowiem kolejnym wspólnym projektem Pitta i Davida Finchera. Panowie mają na koncie jedne z najbardziej kultowych dzieł w historii kina, takie jak „Siedem” (1995), „Podziemny krąg” (1999) oraz „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona” (2008).

Obok Brada Pitta na ekranie pojawi się iście gwiazdorska obsada. W filmie wystąpią m.in. Elizabeth Debicki („Tenet”), Scott Caan („Hawaje 5-0”), Carla Gugino („Mali agenci”), Yahya Abdul-Mateen II („Ambulans”) oraz Peter Weller („RoboCop”). Co ciekawe, w projekcie nie weźmie udziału Leonardo DiCaprio, który w oryginale wcielał się w aktora Ricka Daltona. Gwiazdor pod koniec zeszłego roku ostatecznie uciął spekulacje, potwierdzając, że nie zobaczymy go na ekranie i to pomimo wcześniejszych plotek, jakoby studio oferowało mu gigantyczną gażę za chociażby krótki występ.

Nagrodzone dwoma Oscarami (dla najlepszego aktora drugoplanowego oraz za najlepszą scenografię) „Pewnego razu… w Hollywood” opowiadało historię przygasającej gwiazdy kina (DiCaprio) i jego wiernego kaskadera (Pitt), którzy próbowali odnaleźć się w zmieniających się realiach Fabryki Snów u schyłku lat 60. Ważnym tłem historycznym produkcji była również sekta Charlesa Mansona i tragiczna historia morderstwa Sharon Tate.

Skomentuj