Bungie zalicza kolejną wtopę. Większość pracowników dowiedziała się o planach zakończenia wsparcia Destiny 2 i zwolnieniach z sieci

Bungie zalicza kolejną wtopę. Większość pracowników dowiedziała się o planach zakończenia wsparcia Destiny 2 i zwolnieniach z sieci
Widocznie nie da się oszukać przeznaczenia.

W czerwcu tego roku ukaże się ostatnia duża aktualizacja do Destiny 2 – Monument of Triumph. Po tej dacie gra będzie już tylko utrzymywana przy życiu: serwery pozostaną włączone, w tytuł nadal będziemy mogli grać, ale nie pojawią się już żadne nowe rozszerzenia, sezony ani znaczące treści fabularne. To kończy niemal dziewięcioletni cykl rozwoju jednej z bardziej znanych produkcji w historii gatunku.

Samo zakończenie wsparcia byłoby wystarczającą wiadomością. Jednak sposób, w jaki  ją ogłoszono, okazał się osobnym skandalem. Według Paula Tassiego z Forbesa znakomita większość pracowników Bungie dowiedziała się o decyzji dokładnie tak, jak gracze: z publicznego wpisu na blogu studia. Część zespołów nadal pracowała nad planowanymi treściami w momencie ogłoszenia. Developerzy wcześniej prosili kierownictwo o poinformowanie ich przed publicznym komunikatem, ale bezskutecznie.

Droga do tego momentu była długa: Destiny 2 zadebiutowało w 2017 roku i przez lata budowało bardzo zaangażowaną społeczność. W 2022 Sony kupiło Bungie, licząc na wzmocnienie swojego działu gier-usług. Zamiast tego jedyne, co się pojawiło, to rozczarowania i pierwsze rundy zwolnień. W 2023 roku odeszło więcej niż 100 osób, ponad 220 w 2024. Powodem były spadek liczby graczy oraz rosnąca presja finansowa. Marathon, który miał być nowym filarem studia, nie spełnił oczekiwań. Decyzja o zakończeniu wsparcia Destiny stanowiła więc tylko kwestię czasu.

Finałowa aktualizacja ma być listem pożegnalnym. Przyniesie Pantheon 2.0, odświeżone rajdy i lochy oraz szereg usprawnień. Społeczność, która spędziła przy tej grze setki i tysiące godzin, a także nawiązała dzięki niej przyjaźnie, obserwuje smutny koniec bardzo długiego rozdziału.

Co więcej, według Bloomberga w czerwcu mają być planowane kolejne znaczące redukcje zatrudnienia. Destiny 3 nie istnieje nawet w formie zatwierdzonego projektu. Bungie skupia się na Marathonie i swego rodzaju inkubacji nowych pomysłów: i musi, niestety, udowodnić, że potrafi odnieść sukces bez marki, która przez niemal dekadę definiowała jego tożsamość.

No nic: ostatni gasi światło.

Jedna odpowiedź do “Bungie zalicza kolejną wtopę. Większość pracowników dowiedziała się o planach zakończenia wsparcia Destiny 2 i zwolnieniach z sieci”

  1. Kaznodzieja Steama 26 maja 2026 o 12:08

    Niech dadzą tryb offline bo jestem pewien że szybko pozbędą się serwerów

Skomentuj