Wiemy, czym jest nowy tytuł Ubisoftu z uniwersum Raymana. Jeśli czekacie na nową część, to będziecie rozczarowani
Odgrzanie kotleta, który smakował przed laty, wydaje się być nienajgorszym pomysłem podczas ery wiecznej restrukturyzacji. Gdy tonący okręt opuszczają szczury, wszystkie pozostałe ręce trzeba kierować do wspólnych projektów, choć tych ubywa w zastraszającym tempie. Te jednak, których jakimś cudem nie zdekapitowała francuska rewolta, radzą sobie całkiem nieźle i kto wie, może właśnie dzięki nim ten statek nie utonie?
To okaże się już wkrótce, bowiem do grona odświeżanych tytułów, oprócz Black Flaga oczywiście, dołączył niedawno pierwszy Rayman i co ciekawsze, nie jest to jedyny projekt z nowym-starym Raymanem w roli głównej, który w najbliższym czasie zostanie oddany w nasze ręce. O co więc chodzi?
Projekt Steambot, bo taką roboczą nazwę nosił do niedawna, to w rzeczywistości Rayman Legends: Retold, a wynika to z ostatniego przecieku udostępnionego na X-ie przez insidera o nicku asdf. O starcie prac nad owym projektem informowaliśmy was już prawie dwa lata temu i do teraz uważany był za nową produkcję AAA w uniwersum Raymana. Jak się jednak okazało, rzecz jest jedynie odświeżoną wersją tytułu sprzed 13 lat, a nie całkowicie nową grą, jak pierwotnie zakładano.
Za sterami stanął oczywiście włoski oddział Ubisoft Milan, który na swoim koncie ma serię Just Dance i Mario + Rabbids Kingdom Battle oraz Mario + Rabbids Sparks of Hope. Informacją, która nie napawa graczy optymizmem, jest fakt, że tytuł nie będzie posiadał pełnego trójwymiaru, a zamiast tego rozgrywka będzie jedynie wzbogacana fragmentami rozgrywki w 3D, kiedy większość akcji będziemy oglądać z perspektywy 2,5D.
O finalnym efekcie prac Ubisoftu mamy przekonać się już pierwszego października, bowiem na wtedy przewidziana jest premiera gry według portalu Insider Gaming. Natomiast na jej oficjalną zapowiedź nie musimy aż tak długo czekać – podobno odbędzie się ona już w przyszłym tygodniu.
Czy odświeżenie ostatniej części Raymana przyniesie Ubisoftowi upragnioną chwałę i bogactwo pozwalające utrzymać się na powierzchni? Może być ciężko, zwłaszcza że fani stworka zdają się być z lekka rozczarowani aż dwiema odświeżonymi grami z uniwersum i ani jedną nową.
Czy jednak projekt będzie bezpośrednią przyczyną zatopienia marzeń o francuskim gigancie? Raczej nie, bo w końcu odgrzewanie starych kotletów nie kosztuje wiele, zwłaszcza gdy te nie zestarzały się aż tak bardzo. Kończąc te kuchenno-pirackie analogie, żegnam się z wami z pozdrowieniami. Ahoj.
Nie będę rozczarowany, bo po Ubisofcie już dawno przestałem spodziewać się czegokolwiek dobrego.
Czy istnieje jeszcze jakiś fan raymana, który się spodziewał czegoś więcej?
Już lepiej by było, jakby zrobili grę w stylu Origins albo Legends, zamiast odgrzewać Legends (gra wciąż bardzo fajnie się prezentuje)