Ubisoft podziękował studiu w Barcelonie za pomoc przy hicie roku. Pracownicy kolejny tydzień odpowiadają strajkiem

Ubisoft podziękował studiu w Barcelonie za pomoc przy hicie roku. Pracownicy kolejny tydzień odpowiadają strajkiem
Nikt nie spodziewa się hiszpańskich związków zawodowych!

Hiszpański oddział Ubisoftu wszedł na ścieżkę wojenną. Pracownicy barcelońskiego studia prowadzą serię strajków przeciwko zwolnieniom grupowym, które mają objąć 51 osób, czyli około 28% załogi studia. Protesty, organizowane przez związek zawodowy CGT za pośrednictwem komitetu koordynacyjnego związków branży gier, odbywają się we wtorkowe i czwartkowe popołudnia od 20 czerwca do 16 lipca – łącznie sześć akcji w trzy tygodnie, z których większość już za nami. Do końca zostały dwie, w tym jutrzejsza.

Ironia sytuacji jest trudna do przełknięcia. Wypowiedzenia zaczęto wręczać tuż po tym, jak zespół pomógł dotrzeć do portu świeżutkiemu Assassin’s Creed Black Flaga Resynced, zbierającej znakomite recenzje. Według pracowników pierwsze sygnały pojawiły się już zeszłego lata, kiedy w Barcelonie – wbrew zwyczajom firmy – nie przydzielono kolejnego projektu, a propozycje zespołu, w tym pomysły na nowe odsłony Assassin’s Creed, odrzucono. Zamiast tego studio dostało z centrali wiadomość, że jego przyszłość to wyłącznie wspieranie Rainbow Six Siege i to w odchudzonym składzie.

Lista żądań strajkujących jest konkretna: wiążące negocjacje ze studiem gwarantujące zatrudnienie wszystkim 51 zagrożonym osobom, ochrona przed kolejnymi zwolnieniami grupowymi przez minimum pięć lat, realizacja zamrożonych jednostronnie awansów wewnętrznych, przywrócenie pracy zdalnej w wymiarze 60% miesiąca oraz odblokowanie planu podwyżek i pakietu świadczeń. Warto dodać, że spór o pracę zdalną ciągnie się w Barcelonie od dawna: związki pozwały Ubisoft w tej sprawie już pod koniec 2024 roku.

Cięcia w Barcelonie to część czerwcowej fali restrukturyzacji, w ramach której Ubisoft zamknął studia w Winnipeg i Belgradzie, a łącznie zagrożonych zostało do 380 osób – w tym około 120 developerów odsuniętych od Rainbow Six Siege. Ta z kolei jest kontynuacją ogłoszonego w styczniu „resetu”. Nie jest to również pierwszy protest, bo przez firmę w lutym przetoczył się trzydniowy międzynarodowy strajk, w którym według związków wzięło udział co najmniej 1200 z 3800 francuskich pracowników plus załoga Ubisoft Milan.

Tło finansowe może tłumaczyć nerwowość zarządu, choć niekoniecznie jego metody: rok podatkowy zamknięty w marcu przyniósł rekordową stratę około 1,3 miliarda euro, a przez rok z firmy ubyło ponad 1000 osób. Firma próbuje ratować się restrukturyzacją, ale koszty całego procederu ponoszą zespoły spoza złotej klatki – takie jak Barcelona, która najpierw pomogła zrobić grę ratującą Ubisoftowi rok, a potem dowiedziała się, że w nagrodę dostaje zwolnienia. Jeśli ktoś w Saint-Mande zastanawia się, skąd u pracowników brak zaufania, to podpowiadamy: właśnie stąd.

10 odpowiedzi do “Ubisoft podziękował studiu w Barcelonie za pomoc przy hicie roku. Pracownicy kolejny tydzień odpowiadają strajkiem”

  1. Maciejkamil 14 lipca 2026 o 06:38

    Ubi sam się zwija. Mając mniej ludzi zrobią mniej gier. A mniej gier znaczy że mniej zarobią.

    • W korpo to tak nie działa. 60% zdalnych czyli brakuje im opierdzielania się. Ludzie nawet w biurze sie obijają do póki nie pojawi się szef zapytać co już zrobili

      • Widzę że lecicie prawie jak ppe, świeżutkiego Black flag ;).

      • Ciekawe ilu pracowników w Ubisofcie zostało zatrudnionych po znajomości a ilu rzeczywiście coś umie.

  2. Avatar photo
    Emilia Wyciślak-SwobodaRedakcja 14 lipca 2026 o 08:04

    SQNISGOOD napisał(a):

    Widzę że lecicie prawie jak ppe, świeżutkiego Black flag ;).

    No Resynced jest świeżutki, co by nie było

  3. Wypowiedzenia zaczęto wręczać tuż po tym, jak zespół pomógł dotrzeć do portu świeżutkiemu Assassin’s Creed Black Flaga Resynced, zbierającej znakomite recenzje.
    Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść.

  4. Ubisoft uses Restrukturyzacja: It’s very effective!

  5. Wy w tej redakcji macie coś we łbie?
    Firma jest niedochodowa od lat, mają tragiczną sytuację finansową i realizują ogłoszone wieki temu zwolnienia, a wy wypisujecie artykulik jakby mieli górę zysków do podziału i wykluczyli z niej tych 51 biednych pracowników.(notabene zwedzony z zagranicznych portali)
    Puknijcie się w głowę.

    • Trochę tak, ale też co jeśli to niekoniecznie wszystko wina ludzi, tylko zarządu?

      • Ubi wciąż jest w trakcie restrukturyzacji, która pewnie potrwa jeszcze z 2 lata. Nie dziwota, że będą pojawiać się losowe zwolnienia.
        Czy to się opłaca? Na krótką metę nie, bo zaufanie pracownika do pracodawcy spadnie, a przez to mniej dobrych pracowników będzie się do nich zgłaszać. A na długą metę się opłaci, bo o pełną restrukturyzację ta firma prosiła się już 4 lata temu.

Skomentuj