Twórcy Call of Duty znowu obiecują, że w Modern Warfare 4 nie będzie „pstrokatych” skinów, których fani mają dość. Gracze śmią wątpić
To, jak bardzo niepasujące do świata i klimatu skiny potrafią przewijać się w serii Call of Duty, stało się już powszechnym żartem. W zeszłym roku obiektem drwin stali się Beavis i Butt-Head, których wielkie głowy miały według żartów ułatwiać trafienie, gdy trafili do uniwersum tej popularnej strzelanki. Twórcy twierdzą, że słyszą głosy fanów i Modern Warfare 4 wyznaczy kres ery głupawych skórek. Fani tymczasem im nie wierzą.
W odpowiedzi na wygenerowany przez sztuczną inteligencję obrazek nabijający się z trendu umieszczania w Call of Duty głupawych skinów, oficjalne konto marki złożyło obietnicę: niczego takiego nie będzie w nadchodzącym Modern Warfare 4.
Słyszymy was. Od teraz zero g*wna. Tu chodzi o to, żeby utrzymać ducha Modern Warfare. Żadnych pstrokatych skinów, ani na premierę, ani w późniejszych sezonach.
Choć część graczy odpowiedziała z nadzieją, część zauważa, że to samo developerzy mówili o Black Ops 7, które w styczniu dostało crossover z „Falloutem” Amazonu. Współprace rodem z Fortnite’a męczą fanów i trudno im uwierzyć, że tym razem Call of Duty naprawdę z nich zrezygnuje; nie można zaprzeczyć, że na pewno przynoszą naprawdę dobre pieniądze. W przeciwnym razie developerzy dawno posłuchaliby narzekających na brak immersji graczy.
Marka Call of Duty jest w trudnym położeniu, szczególnie zważywszy na chłód, z jakim przyjęto ostatnie Black Ops 7. Niewiele lepiej było z Modern Warfare 3. Activision z pewnością chwyta się więc wszelkich sztuczek marketingowych, jakie zna, a odpowiadanie na memy na X-ie z obietnicami poprawy to prawdopodobnie jedna z nich.