Guillermo del Toro ponownie uderza w sztuczną inteligencję. Reżyser ostrzega przed „analfabetyzmem kinowym”

Guillermo del Toro ponownie uderza w sztuczną inteligencję. Reżyser ostrzega przed „analfabetyzmem kinowym”
Twórca broni ludzkiej kreatywności.

Przyszłość sztucznej inteligencji w świecie sztuki wciąż dzieli Hollywood na dwa obozy: jedni widzą w niej naturalne narzędzie pracy, inni – śmiertelne zagrożenie dla ludzkiej kreatywności. Do tej drugiej grupy zdecydowanie zalicza się Guillermo del Toro. Zdobywca Oscara, który już wcześniej deklarował, że wolałby umrzeć, niż sięgnąć po algorytmy, podczas BFI America ponownie wszedł na wojenną ścieżkę z technologią.

Jak podaje serwis Variety, del Toro został zapowiedziany przez współdyrektora generalnego Netfliksa, Teda Sarandosa, który przez ostatnie pięć lat finansował wszystkie niszowe, ambitne projekty reżysera. Twórca miał ten komfort, że na realizację każdego z tych filmów otrzymywał ponad 100 milionów dolarów, dzięki czemu mógł tworzyć własne obrazy – i wierzy, że tak właśnie powinno pozostać. 

Dlatego też filmowiec wykorzystał swój czas przy mikrofonie, by po raz kolejny ostrzec świat przed sztuczną inteligencją:

Jesteśmy na skraju analfabetyzmu obrazkowego. Jesteśmy na skraju analfabetyzmu kinowego.

Podczas swojego przemówienia reżyser szczegółowo opisał rolę obrazu w sztuce i skrytykował wiarę w maszyny:

Obrazy nie są jedynie produktem końcowym, ale emocjonalnym pomostem między ludźmi. Pakt między człowiekiem a obrazem jest święty. Istnienie obrazu nie polega na tym, że po prostu jest. Ma nas łączyć, pozwalać nam czuć piękno.

Del Toro ostro skrytykował rosnące przekonanie, że sztuka może być w pełni generowana przez maszyny, nazywając AI formą „naturalnej głupoty”.

Słowa del Toro wywołały natychmiastową reakcję w branży. Reżyser Roger Avary („Żyć szybko, umierać młodo”), który nie może liczyć na ponad stumilionowe budżety i przy swoich nadchodzących projektach zdecydował się na wykorzystanie sztucznej inteligencji, skomentował wystąpienie oscarowego reżysera, nazywając jego stanowisko „ostatnim bastionem zdesperowanego krytyka”.

Obawy Guillermo del Toro dotyczące sztucznej inteligencji nie są jedynie chwilowym kaprysem – to głębokie przekonanie, że kino musi pozostać zakorzenione w ludzkiej kreatywności, emocjach i czystej ekspresji artystycznej. Głos meksykańskiego reżysera ma w Hollywood potężną wagę. Jako twórca nagrodzony Oscarami za tak wizjonerskie dzieła, jak „Labirynt fauna” czy „Kształt wody”, del Toro ma pełne prawo mówić o tym, co stanowi esencję kina. Jego dotychczasowe osiągnięcia są imponujące, jednak to właśnie ostrzeżenia przed AI najlepiej dowodzą jego bezgranicznego oddania w obronie ludzkiej kreatywności, która zawsze stała za każdą wielką opowieścią.

Jedna odpowiedź do “Guillermo del Toro ponownie uderza w sztuczną inteligencję. Reżyser ostrzega przed „analfabetyzmem kinowym””

  1. A niech robią z AI i zobaczymy czy toto da się oglądać. To samo z grami. Niech robią, zobaczymy czy się sprzeda.

Skomentuj