Pierwszy Silent Hill w końcu trafił na PC. Fanowski port zrobił to, czego Konami nie było w stanie przez 27 lat

Pierwszy Silent Hill w końcu trafił na PC. Fanowski port zrobił to, czego Konami nie było w stanie przez 27 lat
Jeśli chcesz mieć zrobione dobrze – zrób to samemu. A jeśli chcesz mieć zrobione w ogóle, to poczekaj ćwierć wieku na jakiegoś fana.

Seria Silent Hill cieszy się niemałą popularnością wśród graczy. Wystarczy spojrzeć tylko na wyniki sprzedażowe remake’u jej drugiej części, która osiągnęła aż 6 milionów sprzedanych egzemplarzy. Częściowej zasługi tak imponującego rezultatu możemy się doszukiwać chociażby w kultowym statusie samego tytułu, a także w fakcie wydania tytułu na PC oraz najnowsze konsole Sony i Microsoftu. 

Niestety jednak, znormalizowanie praktyk wydawniczych z ogólną korzyścią dla graczy zakładających odejście od ekskluzywności, to stosunkowo nowe zjawisko. Choć staje się ono coraz powszechniejsze, konsolowi giganci zdają się czasem o tym zapominać. Skoro jednak już przy Silent Hillu i wydaniach ekskluzywnych jesteśmy – pragnę was poinformować, że wyłączność, jaką ekosystem PlayStation posiadał względem pierwszej części cyklu tych survival horrorów, to już jedynie historia. 

Jak się okazuje, internetowy twórca działający pod pseudonimem Video Game Esoterica poinformował właśnie na swoim youtube’owym kanale, że jego fanowska próba przeniesienia wydanej w 1999 roku odsłony Silent Hilla na PC właśnie dobiegła końca, a co najważniejsze – z pozytywnym rezultatem. W projekcie szczególną rolę odegrało oprogramowanie sztucznej inteligencji, a rzecz dostępna jest już teraz do pobrania całkowicie za darmo.

Co najważniejsze, port jest grywalny w 100% od początku do końca, choć nie jest on pozbawiony pomniejszych błędów w warstwie audiowizualnej. Te jednak są aktywnie naprawiane, a żaden z nich nie blokuje postępów podczas rozgrywki, o czym informuje sam autor w opisie na GitHubie.

Najciekawsze w całym przedsięwzięciu jest jednak to, że projekt w rzeczywistości jest faktycznym portem gry z 1999 na PC, a nie jedynie emulatorem, jak w przypadku wydań z serii PSOne Classics. Przeportowanie tytułu jest więc o tyle ważnym osiągnięciem, gdyż daje możliwości wprowadzania dalszych ulepszeń do gry – zwiększania rozdzielczości, dodawania kilku brakujących fps-ów czy finalnie rozwijania tytułu poprzez mody.

Nasuwa się więc pytanie, czy skoro fani wciąż są w stanie z takim zaangażowaniem i poświęceniem podejść do tytułów sprzed 27 lat, to czy zwróci to większą uwagę Konami i przekona studio do jakichś dodatkowych ruchów? Wszak na polskim podwórku oficjalny remake już powstaje… Jakby nie patrzeć, gracze to nostalgiczne bestie, a odświeżenie tak wiekowych tytułów odbija się w branży głośnym echem, czego przykładem jest zarówno wspomniany wyżej Silent Hill 2, jak i wydany ostatnio Gothic Remake.

Skomentuj