Pudełkowe GTA 6 nie będzie miało w środku płyty. Analitycy twierdzą, że nie wpłynie to na sprzedaż

Pudełkowe GTA 6 nie będzie miało w środku płyty. Analitycy twierdzą, że nie wpłynie to na sprzedaż
Fizyczne to wy sobie możecie mieć wychowanie (i samo pudełko).

Rockstar przy okazji przedsprzedaży uchylił rąbka tajemnicy w sprawie Grand Theft Auto 6 – i przy okazji rozpętał nie lada awanturę. Wraz ze szczegółami edycji Ultimate wydawca potwierdził, że fizyczna wersja gry nie będzie zawierała płyty. Zamiast niej w pudełku znajdzie się kod do pobrania wersji cyfrowej, co w praktyce czyni z pudełkowego GTA 6 produkt wyłącznie z nazwy. Złośliwość nakazuje stwierdzić, że może dadzą wersję Ultimate Ekstra Super, gdzie poza dodatkowymi sklepami dostaniemy obraz płyty.

Reakcja społeczności była natychmiastowa. Kolekcjonerzy i zwolennicy zachowywania gier poczuli się oszukani – płacą pełną cenę za pudełko, w którym nie ma niczego, co dałoby się odsprzedać, pożyczyć czy uruchomić bez internetu. Najgłośniej wybrzmiewa argument, że jeśli w środku nie ma płyty, to nie jest to żadna edycja fizyczna. Sprzeciw przełożył się nawet na konkrety: kilku sprzedawców (m.in. kanadyjski Video Games Plus i amerykański Loot Box Gaming) ogłosiło, że takiej wersji na półki nie weźmie, dopóki Rockstar nie wyda prawdziwego, dyskowego wydania.

Branżowi analitycy studzą jednak emocje. Chris Dring z The Game Business w rozmowie z VGC przyznaje, że decyzja niektórych zirytuje i utrudni życie mniej obytym z cyfrową dystrybucją, ale większość graczy nie odczuje zauważalnej różnicy. Rockstarowi za to ułatwi sporo: pozwoli pracować nad grą do samej premiery bez tłoczenia i wysyłki płyt, zdusi rynek używek i zmniejszy ryzyko wycieku – co przy GTA stanowi priorytet, jest jednak o tyle zabawne, że 13 lat temu GTA 5 przeciekało… właśnie dzięki dystrybucji cyfrowej

Mat Piscatella z Circany dorzuca trochę danych: na koniec maja tego roku w USA aż 52% sprzedanych Xboksów i 27% Playstation 5 nie miało napędu na płyty. Z tej perspektywy kod w pudełku bywa wręcz korzystniejszy dla sklepów, bo trafia do klientów, którzy i tak kupiliby grę cyfrową. Brak płyty w wydaniu fizycznym to praktyka znana od lat – pecetowcy coś o tym wiedzą. A Piscatella twierdzi, że nie wpłynie to na sprzedaż.

I w tym być może tkwi sedno całej awantury. To najbardziej wyczekiwana premiera od lat (do tego stopnia, że oszuści urządzają łowy) i możliwe, że zostanie najlepiej sprzedającą się grą w dotychczasowej historii, a jedynym jej konkurentem mógłby być Half-Life 3 (pamiętamy). Gracze dostają przy okazji lekcję, którą powtarza się coraz częściej: wielkim korporacjom płaci się tyle samo (albo więcej), a posiada coraz mniej. Tyle, że akurat przy GTA mało kto odłoży z tego powodu portfel i wydawca o tym wie.

11 odpowiedzi do “Pudełkowe GTA 6 nie będzie miało w środku płyty. Analitycy twierdzą, że nie wpłynie to na sprzedaż”

  1. Ej no ludzie, dajcie trochę na wstrzymanie, co? Odbyty graczy jeszcze nie wystygły po dyskusjach pod poprzednimi newsami o GTA 6, a wy już wrzucacie kolejny. Dajcie trochę czasu. Nawet jeśli nie że względu na nich, to chociaż dla tych, którzy chcą sobie przygotować więcej popcornu zanim znowu zacznie się wylewanie szamba w komentarzach.

  2. Ile razy było wałkowane: niezwykle klikogenne newsy o GTA czy Wiedźminie to ostatecznie pensja dla pracowników. Portal jest darmowy. Za chwilę wleci trailer GTA, więc będzie news. Potem reakcje na trailer, rekordowa liczba wyświetleń – kolejny news. Analiza trailera- kolejny news. Wzrost notowań na giełdzie wydawcy GTA – następny news. Trzeba tak robić, by na portalu były inne treści, w tym recenzje i publicystyka. Nie ma innej możliwości – chyba że paywall. Ja to akceptuję pod warunkiem, że ta równowaga będzie. Moim zdaniem jest ok. Także – więcej GTA, bo dzięki temu poczytam sobie teksty o Fatekeeperze, eFootball, Phonopolis, Esoteric Ebb czy Zero Parades. W polskim internecie takich tekstów ze świecą szukać. Ostatnio był świetny reportaż o kradzieży kont w usługach Sony i Microsoftu i trudnościach w odzyskaniu swego profilu, z wypowiedziami osób poszkodowanych. Konkurencja takich materiałów nie ma. Serio, niektórzy kompletnie nie doceniają tego, co tutaj dostają. Ale żeby nie było – jeśli materiałów o indykach czy problemach pracowniczych w branży gier zacznie brakować, odpalę pochodnię i spuszczę psy z łańcucha 🙂

    • No spoko ale właśnie brakowało tutaj treści o np Miside lub Doki Doki Literature Club które miały swoje okresy sporej popularności. O grach dowiedziałem się z memów i fanartów.

  3. Ta jasne te dzisiejsze dzieciaki ze smartfonami które wychowali się oglądając GTA V na Twitchu i YouTube już polecą kupić tą gierkę.
    Sprzedaż będzie słaba, a tradycja będzie potrzymana czyli obecne dzieciaki „przejdą” grę na Smartfonie czyli na Twitchu lub YouTube.

    • Płatne gry i sprzęt je obsługujący to w sumie zawsze było dla określonej grupy hobbystów. Fakt teraz niby gry są bardziej mainstreamowe ale to się tyczy tych darmowych mało wymagających f2p typu Fortnite, LoL, CS. Od długiego czasu są ciągle na szczycie popularności ale są to gierki dla typu ludzi którzy tak naprawdę grami się tak bardzo nie interesują i nie chcą lub nie mogą sobie pozwolić by w to inwestować.

  4. Spodziewałem się, że to kwestia czasu i prędzej czy później na wzór PC pudełka i napędy z konsol będą również wycofywane tak jak pójście w stronę upscalerów. PS5 Pro było już ku temu wskazówką. Właśnie skończyły się argumenty tym co wypisywali w internecie, że konsole lepsze bo jest pudełko z płytą i gra na własność.

    • I na konsolach masz haracz w postaci płatnego abonamentu za granie online co jest chore. Era pudełeczek się kończy, a co za tym idzie kolejny argument za posiadaniem konsoli idzie do lamusa. Teraz te ich konsolowe pudełeczka znaczą tyle co nic. I tak instalka jest coraz częściej dodawana. Jak widzę armie przegrywów z pepełe ich „wielki protest” to śmiać mi się chce. „NIE MA PŁYTKI NIE MA MOICH PIENIĄŻKÓW” xD Twórcy GTA już płaczą…ze śmiechu 😀

      • No super Alejandro jest się z czego cieszyć, można się spodziewać, że po latach taki numer jak usuwanie utworów z GTA IV może się teraz powtórzyć w VI. Fajnie jak z wersji cyfrowej mogą ci wyciąć co tylko chcą, bo im się licencja skończyła.

  5. skarabeusz1980 25 czerwca 2026 o 10:40

    Skala kradzieży kodów do wersji cyfrowych jest tak wielka,iż game dev nie ma wyboru

  6. Teraz to w ogóle się zacznie. Wydawcy wiedzą, że Unia strzeliła tęgiego kloca na SGK ku ich uciesze, więc mają Eldorado. Dopiero przekonamy się jak daleko można przesunąć granicę dymania klientów.

  7. Mi jako typowemu PC-towcowi pozostaje sie jedynie uśmiechnąć na całą tą sytuację.

Skomentuj