Protoplasta Heroesów z ostateczną aktualizacją. Remake King’s Bounty obchodzi właśnie 18. urodziny
Kojarzycie jeszczę tę serię strategicznych erpegów King’s Bounty o mocno hirołsowym charakterze? Cóż, jeśli wcale o niej nie słyszeliście albo zbyt gruba warstwa kurzu pokrywa w waszych głowach wspomniany tytuł, to już spieszę z drobnym przypomnieniem.
Pierwsza części serii sięga jeszcze początków lat 90. ubiegłego wieku, a rzecz traktuje się dziś jako prawdziwą perełkę retro, o której ze względu na głównego projektanta – Jona Van Caneghema – mówi się również w kontekście serii Heroes of Might and Magic. Po około 18 latach na rynku zadebiutowała jej odświeżona wersja o podtytule The Legend, co z kolei stanowiło punkt zwrotny i niejako wskrzeszający tytuł dla fanów strategii turowych.
Remake doczekał się kilku ciepło przyjętych dodatków oraz mniej lub bardziej udanych kontynuacji, lecz co w tym wszystkim najciekawsze, to fakt, że po upływie kolejnych 18 lat The Legend doczekało się ciekawej aktualizacji. Co więc w niej znajdziemy? Ano przede wszystkim dwa nowe osiągnięcia, oficjalne wsparcie dla sceny modderskiej oraz kilka sposobów na zgarnięcie wybranego przez siebie tytułu z biblioteki studia Falqrum, a ta jest dość pokaźna.
Ale dobra, po kolei. Od teraz w King’s Bounty: The Legend znajdziecie dwa nowe osiągnięcia. I choć zdobycie pierwszego z nich jest banalne, ponieważ wystarczy odpalić grę w zgodności z nową aktualizacją, to drugie stanowi już pewne wyzwanie. Chodzi bowiem o to, by pokonać trzech tytanicznych bossów w narzucanej przez fabułę kolejności.
Zdobycie osiągnięcia byłoby nagrodą tylko dla steamowych „platyniarzy”, gdyby nie fakt, że pierwszych 20 graczy mogących się owym osiągnięciem pochwalić, dostanie możliwość dodania do swojego konta jednego wybranego tytułu z dotychczasowego dorobku studia. Fajnie, co?
Natomiast jeśli należycie do tych bardziej kreatywnych, niż szybkich graczy, to być może ucieszy was fakt rozpoczęcia drugiego konkursu, w myśl kontynuacji obchodów pełnoletności Legendy. Chodzi mianowicie o możliwość zgarnięcia wybranego tytułu w zamian za podzielenie się ulubionym wspomnieniem lub zabawną historią z gry, którą należy wrzucić jako komentarz do wpisu twórców. Aha, no i pamiętajcie – to ma być wasza praca, a nie sztucznie inteligentne wypociny.

Jeśli chcecie wziąć udział we wspomnianym konkursie to musicie się spieszyć – wyniki zostaną ogłoszone już 1 lipca, kiedy to komisja wyłoni 10 szczęśliwych zwycięzców, z których połowa zostanie wybrana całkowicie losowo.
Mało tego, od teraz można dodawać również ścieżkę dźwiękową do waszych kont na Steamie i jest to finalna wersja aktualizacji „The Branch”. Zapewniono także całkowite wsparcie dla modów do Legendy w steamowym warsztacie. A, no i trzeba jeszcze wspomnieć, że wszystkie tytuły z serii zgarniecie teraz w bardzo promocyjnych cenach.
Jak znam życie, to właściciele wersji z GOG-a znów będą musieli się prosić, żeby jaśnie państwo łaskawie sobie o tej wersji przypomniało i ją też zaktualizowało. Świątynia Pierwotnego zła też patcha na Steamie miała już dobry miesiąc temu, a o poprawkę dla GOG-owskiej nie idzie się doprosić.
Przeszedłem grę zanim jeszcze na steamie były w niej osiągnięcia. Moim zdaniem hrs jest lepsza od jakichkolwiek herosów. Grając w H3 jedynie irytuję się złośliwością komputera, którego taktyka polega na kradzieży kopalń i uciekaniu, a KB ma świetną i długą kampanię, którą ukończyłem z przyjemnością.
W nowej odsłonie KB nie ma zdobywania zamków i ich rozbudowy. No dobra, samo zdobywanie w pewien sposób jest, jedynie nie trzeba przebijać się przez mury. Przeszedłem wszystkie 4 części i King’s Bounty 2, choć ta ostatnia średnio mi się podobała, to już inna gra. Co do Herosów, grałem w to godzinami (pierwsze 4 części), teraz już nie bardzo umiem w to grać, nie chce mi się ścigać kompa.
Wszedłem na steama i włączyłem tłumaczenie na polski: „King’s Bounty: Armored Princess wodeu fundamentaly The Legenda, grudzony pokosowy o głębniach o taktycykujej ziemianiukowej, Mikołajka światowy nowo i zmienna,menatyk do gryzienia i rozwoju”. Serio, to nie moje wygłupy.
Kings Bounty jest lepsze od HoM&M.