Pracownicy Quantic Dream zastrajkowali przeciwko planowanym zwolnieniom. „Staramy się ocalić Star Wars Eclipse”
Choć Star Wars Eclipse zapowiedziano jeszcze w grudniu 2021 roku, to od pamiętnego pierwszego trailera nie dostaliśmy od twórców zupełnie nic. Jasne, Quantic Dream zapewnia, że tytuł wciąż powstaje, jednak próżno szukać jakichkolwiek zwiastunów czy innych materiałów promocyjnych. Branżowi insiderzy przekazali też, że od premiery mogą nas dzielić jeszcze lata. Ech, ciekawe czy doczekamy się wyjścia gry równo dekadę od jej ogłoszenia.
Quantic Dream ma zresztą na głowie inny problem: zamknięcie Spellcaster Chronicles, czyli sieciowego tytułu z lutego tego roku. W związku z tym NetEase (spółka-matka francuskiego studia) planuje zwolnienia osób, które pracowały przy tym projekcie. Ich koledzy i koleżanki z pracy rozpoczęli jednak strajk, gdyż twierdzą, że bez tych osób nie będą w stanie stworzyć Star Wars Eclipse.
Jak donosi francuska redakcja Gamekult, kilka dni temu w paryskiej siedzibie Quantic Dream miał miejsce strajk przeciwko planowanej „reorganizacji studia”. Zagrożonych zwolnieniem jest około 115 osób, które (zdaniem devów) są niezbędne do prac nad Star Wars Eclipse. Gamekult miał okazję porozmawiać z kilkoma strajkującymi na miejscu zdarzenia.
Nasze działanie jest dalekie od sabotażu. Wręcz przeciwnie – próbujemy ocalić Star Wars Eclipse. Możemy wydać grę z pomocą tych 115 osób i nie będzie to przepełniony zespół, tylko wymagany. Jak wiele innych firm w branży cierpimy na niedobór personelu, ponieważ zarząd bardzo dobrze wie, że pasja i zaangażowanie popchną ludzi w kierunku crunchu, a produkcja i tak zostanie wydana. Nie da się w ten sposób budować zrównoważonego i trwałego rynku.
Drugi z protestujących zwrócił uwagę, że większość z rzeczonych 115 osób od miesiąca pozostaje nieaktywna, co przekłada się na kolejne opóźnienia Star Wars Eclipse.
Uważamy, że w obecnej sytuacji gra fizycznie nie może zostać ukończona, jeśli plan redukcji etatów zostanie wdrożony zgodnie z harmonogramem. Absolutnie potrzebujemy tych 115 osób, które przez ostatni miesiąc były całkowicie (lub prawie) nieaktywne. To cały miesiąc straconej pracy! W tym czasie można było ich przeszkolić w zakresie wykorzystywania narzędzi specyficznych dla Star Wars Eclipse.
Sytuacja wygląda zatem bardzo dramatycznie, a nad Star Wars Eclipse zawisł miecz Damoklesa. Warto nadmienić, że termin strajku też nie był przypadkowy – właśnie wtedy do siedziby Quantic Dream przyjechała delegacja Lucasfilmu mająca sprawdzić postępy nad Star Wars Eclipse… Cóż, Dave Filoni i Lynwen Brennan chyba nie byli zbyt zadowoleni z tego raportu. Trzymajmy kciuki, że NetEase nie postanowi wyciągnąć wtyczki po tylu latach rozwoju gry.
Zastanawia mnie jak ma taki protest niby działać?