Niedoszły Superman zostanie Batmanem? Nowe wieści w sprawie „The Brave and the Bold”

Niedoszły Superman zostanie Batmanem? Nowe wieści w sprawie „The Brave and the Bold”
Podobno James Gunn chce osobiście stanąć za kamerą nowego filmu o obrońcy Gotham.

Wokół filmowego uniwersum DC Studios zrobiło się niezwykle gorąco (tak jak ostatnio na zewnątrz). Choć medialny szum wywołany potężną klapą finansową filmu „Supergirl” wciąż nie opadł, do sieci trafiły właśnie nieoficjalne doniesienia na temat przyszłości jednego z najbardziej kultowych bohaterów – Batmana.

Znany dziennikarz branżowy John Campea ujawnił, że James Gunn i Peter Safran wybrali już aktora, który wcieli się w Mrocznego Rycerza w nadchodzącym filmie „The Brave and the Bold”. Choć Campea bezpośrednio nie podał nazwiska, twierdząc jedynie, że „to nie był nikt, kogo by się spodziewał” i dodał, że zweryfikował je u kilku wiarygodnych źródeł. Fani i inni insiderzy błyskawicznie jednak połączyli kropki – według nich głównym faworytem do roli jest angielski aktor Tom Brittney.

Brittney (znany z serialu „Grantchester” oraz nadchodzącego thrillera „Nie patrz w dół 2”) ma już historię w DC Studios. Aktor był jednym z trzech ścisłych finalistów do roli Człowieka ze Stali w filmie „Superman”, zanim angaż ostatecznie otrzymał David Corenswet (trzecim kandydatem był Nicholas Hoult). Co ciekawe, sam James Gunn nazwał wówczas Brittneya „jednym ze swoich ulubionych aktorów i niezwykle utalentowanym facetem”.

To jednak nie koniec rewelacji. Choć oficjalnie reżyserem projektu „The Brave and the Bold” (który ma opowiadać o wspólnych przygodach Batmana i jego syna, Damiana Wayne’a/Robina) wciąż pozostaje Andy Muschietti, jego pozycja w studiu wisi na włosku od czasu porażki filmu „Flash”. 

Dlatego spekuluje się, że James Gunn poważnie rozważa odsunięcie filmowca i samodzielne wyreżyserowanie filmu o Batmanie. Po nakręceniu dwóch pierwszych przygód „Supermana” Gunn miałby w ten sposób przejąć całkowitą kontrolę nad najważniejszymi markami nowego DCU.

Scenariusz do filmu, nad którym ostatnio pracowała Christina Hodson (skasowany film „Batgirl”, „Ptaki Nocy”), rodzi się jednak w bólach. Gunn wielokrotnie powtarzał w wywiadach, że wprowadzenie nowego Batmana to jego „największy problem”, ponieważ postać ta musi drastycznie różnić się od wizji Matta Reevesa (którego „Batman 2” wejdzie do kin w przyszłym roku). Szef DC Studios podkreśla, że ten Mroczny Rycerz nie może pojawić się na ekranie tylko dlatego, że jest popularny – musi mieć głęboko uzasadniony powód, by istnieć w tym świecie.

Na ten moment „The Brave and the Bold” nie posiada oficjalnej daty premiery. Strategia DCU zakłada ostrożne dawkowanie premier, by uniknąć przesytu tą postacią na rynku. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami, priorytetem produkcyjnym studia jest obecnie nowa „Wonder Woman”, do której zdjęcia mają ruszyć w 2027 roku. Dopiero po wejściu Amazonki na plan, Gunn planuje dać zielone światło dla solowych przygód nowego obrońcy Gotham.

Skomentuj