18 minut temu

Tom Hardy zostaje w „Strefie gangsterów”. Aktor pogodził się z twórcami po swoich wybrykach na planie

Tom Hardy zostaje w „Strefie gangsterów”. Aktor pogodził się z twórcami po swoich wybrykach na planie
Koniec buntu w przyczepie.

Kryzys zażegnany! Tom Hardy jednak nie opuszcza obsady serialu „Strefa gangsterów”. Jak oficjalnie potwierdził portal Deadline, brytyjski gwiazdor powróci w potencjalnym trzecim sezonie produkcji Paramount+.

Zgodnie z doniesieniami Hardy spotkał się z producentami w Londynie, aby „wyjaśnić wszelkie nieporozumienia”, co doprowadziło do zawarcia kompromisu. Choć oficjalnie zamówienie trzeciego sezonu nie zostało jeszcze ogłoszone, serial cieszy się na tyle dużą popularnością, że jego powrót z nowymi odcinkami jest niemal pewny.

Całe zamieszanie zaczęło się od tego, że do mediów wyciekły raporty o szkodliwym zachowaniu Hardy’ego na planie drugiego sezonu „Strefy gangsterów”. Informatorzy twierdzili, że aktor potrafił godzinami nie wychodzić ze swojej przyczepy, zmuszając resztę obsady i ekipę techniczną do bezczynnego czekania na planie.

Oprócz opóźnień Hardy miał generować napięcia zakulisowe poprzez nieustanne, nieproszone ingerencje w scenariusz i próby zmieniania dialogów w trakcie kręcenia scen. Gwiazdor miał być sfrustrowany faktem, że produkcja, która początkowo skupiała się głównie na jego postaci, zaczęła przekształcać się w serial o charakterze zespołowym, dając znacznie więcej przestrzeni ekranowej takim legendom jak Helen Mirren oraz Pierce Brosnan.

Obecna sytuacja wokół „Strefy gangsterów” idealnie wpisuje się w krążące od lat opowieści o trudnym charakterze aktora i jego skłonnościach do izolowania się na planie. Podobne zachowania publiczne wspominał m.in. reżyser George Miller przy okazji pracy nad „Mad Max: Na drodze gniewu”, gdzie Hardy ostro ścierał się z Charlize Theron. O specyficznym podejściu Hardy’ego pisał również sir Patrick Stewart w swojej autobiografii „Making It So”, wspominając ich współpracę przy filmie „Star Trek: Nemesis”.

Ostatecznie topór wojenny na planie „Strefy gangsterów” został jednak zakopany. Producenci zdołali przekonać Hardy’ego do powrotu – choć branżowi komentatorzy nie mają wątpliwości, że za kulisami musiało pójść za tym ciche i bardzo korzystne dla aktora zmodyfikowanie warunków jego kontraktu.

Skomentuj