Szef Sabera przeprasza scenarzystkę, którą zwolniono na rzecz AI. Firma jednak nie zmienia kursu
Sztuczna inteligencja na dobre zagościła w branży gier i raczej nikogo nie dziwią już kolejne nagłówki o dużych studiach implementujących bazujące na niej rozwiązania w swoich produkcjach. To, co jednak stało się ostatnio w przypadku Saber Interactive, było z pewnością wyjątkowe – Matthew Karch, szef firmy, obrażał zwolnioną scenarzystkę, która uważała, że zastąpiono ją AI. Ktoś z PR-u firmy najwyraźniej (słusznie) uznał, że nie jest to korzystna sytuacja z perspektywy relacji z graczami, dlatego doszło do próby deeskalacji problemu.
Stella Sacco, bo o niej tu mowa, opublikowała wpis w mediach społecznościowych, w którym potwierdziła, że Karch odezwał się do niej z przeprosinami za swoje naganne zachowanie. Przyznał, że w prasie mówił o niej obraźliwie, co dodatkowo nakręcało nagonkę na samą scenarzystkę. Nie wiemy jednak, co dokładnie powiedział, bowiem Sacco nie ujawniła treści ich rozmowy.
Sacco nie zmieniła jednak swojego zdania o sytuacji, której doświadczyła i nadal nazywa ją jasno nieuczciwym zachowaniem w środowisku pracy. Podtrzymuje tym samym stanowisko, że Saber zastąpił ją sztuczną inteligencją. Warto też podkreślić, że nie ma tu mowy o przywróceniu scenarzystki na piastowane przez nią wcześniej stanowisko.
Karch wypuścił również własne publiczne oświadczenie w tej sprawie, choć nie odnosi się do niej bezpośrednio. W długim wpisie mówi o relacji z mediami i problemach wynikających z eskalowania konfliktów za ich pośrednictwem, a także potwierdza, że AI będzie przyszłością (w domyśle – również Sabera). Nie wymienia jednak wspomnianej scenarzystki z imienia i nazwiska, a tym bardziej nie mówi nic o przeprosinach czy wymienianiu pracowników na rzecz sztucznej inteligencji.

Jednym z wątków, za które szef Sabera skarcił byłą scenarzystkę było to, że ujawniła wykorzystywanie AI do produkcji gier przed tym, jak firma sama to zrobiła. Wówczas Rideshare „Stimulator”, przy którym Sacco pracowała, nie posiadał na Steamie oznaczenia w tym zakresie. Te w końcu się pojawiło i Saber ujawnił, że za pomocą sztucznej inteligencji wygenerowano glosy postaci, część tłumaczeń czy poszczególne utwory z radia.

Sprawa Sacco zdaje się zatem zakończona, choć jedna rzecz na pewno nie dobiegnie końca – zwiększający się udział AI w grach Saber Interactive. Nic bowiem nie wskazuje na to, by firma miała zrezygnować z rozwiązań bazujących na tej technologii, a chce wręcz je rozwijać.