Szefowa Xboksa uważa, że Minecraft był latami masowo niedoinwestowany. Dlatego będzie zwalniać ludzi w Mojangu
W ogłoszonej dziś, największej restreukturyzacji w historii Xboksa – 3200 zwolnień, czyli około 20% działów plus pozbyciu się kilku studiów – pojawił się ciekawy wątek. Asha Sharma uważa, że Minecraft był przez lata niedoinwestowany. Tytuł Mojangu miał finansować sporą część pozostałych zespołów gamingowych Microsoftu, zamiast samemu być porządnie zasilanym. Ot, domowa skarbonka, na którą składał się tylko jeden domownik.
Skalę zaniedbania najlepiej pokazuje porównanie z Robloksem. Jeszcze jakieś sześć lat temu obie platformy były zbliżonej wielkości. Dziś Roblox inwestuje w swój biznes ponad 5 razy więcej niż Microsoft przeznaczał na Minecrafta. Pierwsza gra przez lata rozbudowywała narzędzia dla twórców, monetyzację i zasięg; ta druga żyła głównie z regularnych, ale skromnych aktualizacji. Bardzo skromnych, na które fani bardzo narzekali. Właściwie, jechał na renomie.
Wnioski organizacyjne już zapadły. Mojang i King – dwa zespoły odpowiadające za największe miesięcznie bazy graczy w całym portfolio – będą raportować bezpośrednio do Sharmy, z pominięciem szefa studiów Matta Booty’ego. Awansuje też dotychczasowa szefowa Mojangu, Helen Chiang, która obejmie stanowisko dyrektorki operacyjnej całego Xboksa po odchodzącym na emeryturę Davie McCarthym. Sharma od dawna uważa, że finanse mają się kiepsko, bo na 100 zarobionych dolarów Xbox zatrzymywał 3 dolary.

W restrukturyzację Xbox wszedł z pełną mocą: Compulsion Games i Double Fine odzyskają niezależność, a Ninja Theory i Undead Labs mają przejść pod skrzydła nowych właścicieli, a Microsoft wyrzucił na bruk dodatkowo prawie 5000 osób. I tutaj pojawia się pierwszy zgrzyt: zwolnienia mają dotyczyć też samego Mojangu. Studio od masowo niedoinwestowanej kury znoszącej złote jajka dostaje jednego dnia awans w hierarchii i redukcję zespołu – bo najwyraźniej w nowym Xboksie nawet priorytety muszą najpierw schudnąć, żeby dostać dokładkę.
Jeśli deklaracje przełożą się na budżety, może nie będziemy musieli wybierać jednego z trzech stworków raz na świętego nigdy.
Masakra,ta nowa szefowa niszczy xboxa.