Nowa łatka do Dying Light 2 rozprawia się z częstym zarzutem wobec gry. Do tego Techland przygotował jeszcze dwie niespodzianki

Nowa łatka do Dying Light 2 rozprawia się z częstym zarzutem wobec gry. Do tego Techland przygotował jeszcze dwie niespodzianki
Zmiany, zmiany na dobre.

Według Techlandu sierpień będzie dla Dying Light 2 wyjątkowo gęsty. W trakcie czterech dni pomieszczą się trzy osobne wydarzenia. 3 sierpnia w ręce graczy trafi łatka 1.29, dzień później produkcja wróci do katalogu PlayStation Plus, a 6 sierpnia zadebiutuje trzeci rozdział programu The Breach.

Bardzo ładnie prezentuje się sama aktualizacja. Studio bierze się w niej za ciężki zarzut ze strony graczy, który ciągnie się za grą jak smród za zombiakiem od premiery w lutym 2022 roku: ślamazarne rozkręcanie. Po wprowadzeniu łatki zdobywanie poziomów i odblokowywanie umiejętności w pierwszych dziesięciu godzinach ma przyspieszyć niemal dwukrotnie, a podstawowe ruchy – Kopnięcie z wyskoku, Silny cios i Wślizg – trafią w ręce gracza znacznie wcześniej. W praktyce Villedor przestanie przez pierwszych kilka wieczorów udawać, że parkour i walka to opcjonalne dodatki.

Druga zmiana w łatce jest drobniejsza, ale mówi sporo o tym, gdzie Techland widzi dziś środek ciężkości serii. Lampy UV przestaną świecić różowo-fioletowo i przejdą na jasny błękit, żeby oświetlenie zgadzało się ze stylem wizualnym Dying Light: The Beast. Starszy ustępuje miejsca młodszemu.

Dzień później Dying Light 2 wędruje z powrotem na łono PlayStation Plus, a konkretnie do wariantu Essential, razem ze wszystkimi dodatkami wydanymi od premiery. W tym z Bloody Ties. Techland zaznacza, że to już drugi raz, gdy tytuł ten trafia do usługi Sony.

Na koniec, 6 sierpnia, startuje Open Worlds: trzeci rozdział The Breach, czyli programu poświęconego zawartości tworzonej przez graczy, który ruszył 10 czerwca wraz z łatką 1.28. Po Survival Archives i Undead West dostaniemy zestaw map w całości przygotowany przez społeczność. Mapy i wybrane modyfikacje trafiają do gry za pośrednictwem mod.io, a Techland opublikował już plan całego sezonu.

To wszystko dzieje się z grą, która ma za sobą cztery i pół roku na rynku i której twórcy dawno przenieśli główne siły gdzie indziej. Sposób, w jaki wrocławskie studio rozwiązało ten konflikt, jest w gruncie rzeczy bardzo uczciwy: skoro nie mamy ludzi, żeby robić nowe mapy, dajmy narzędzia tym, którzy i tak je robią. Studio zresztą zachęcało do modowania już pod koniec 2022 roku, rozdając nagrody za najlepsze twory. I tak trzymać!

Skomentuj