Przecieki sugerują, że Dying Light 3 może zabrać nas do Japonii. Zobaczcie filmik
Dying Light to dobry przykład na to, że w Polsce nie tylko CD Projekt Red potrafi robić gry o międzynarodowej sławie. Nic dziwnego, że Techland korzysta z sukcesu serii, tworząc jej kolejne części i mało kogo raczej zdziwi, iż firma najpewniej pracuje nad czymś nowym związanym z marką. Zaskakujące może być jednak to, do czego udało się dotrzeć dataminerom, gdy analizowali pliki niedawnej aktualizacji Dying Lighta 2. Co powiedzielibyście na Dying Light 3, które rozgrywałoby się na Dalekim Wschodzie?
Powyższy filmik prezentuje pozbawiony tekstur poziom nazwany „Asian Street”. Wszystko wskazuje na to, że chodzi o Japonię, i to nie tylko ze względu na podobieństwo wizualne do ulic tego właśnie kraju. Zgadzałoby się to z wcześniejszymi przeciekami scenariusza do Dying Light 2: The Beast, w których pojawiło się nawiązanie do tego, że siedziba GRE znajduje się w Japonii. Pasuje, prawda?
Oczywiście nie jest powiedziane, że przeciek dotyczy Dying Light 3. Może to być spin-off, DLC lub inna forma niebędąca pełnoprawnym sequelem. Ponadto warto wziąć pod uwagę możliwość, że „azjatycka ulica” to naprawdę tylko ulica i następna gra z serii nie zabierze nas do całego miasta w podobnym stylu, a jedynie do jego fragmentu.
Warto przypomnieć, że raptem wczoraj ze stanowiska szefa marki Dying Light odszedł Tymon Smektała. Zapewnił przy tym, że seria znajduje się w dobrych rękach i podziękował fanom za lata wsparcia. Dying Light 3, choć najpewniej tworzy się już od jakiegoś czasu, dojdzie do stanu grywalności już bez jego udziału.

Nie wiem, gdzie zabierze nas Dying Light 3, mam natomiast nadzieję, że Techland (a może Tencent?) tym razem nie wypnie się na zwolenników wydań pudełkowych. Naprawdę chętnie bym ograł The Beast, ale będę konsekwentny – nie ma pudełka, nie ma zakupu.
Ja bym chciał, żeby wreszcie było więcej strzelania niż tłuczenia pałką… Albo przynajmniej wybór stylu gry, bez sztucznego ograniczania zasobów. No i też już czas przemyśleć ten nieszczęsny system niszczenia się broni i tego, że jak 30 razy uderzę zombiaka gazrurką, to ona się „zepsuje”.
To idź grać w L4D XD
XDD
Dobrze gadasz toć to cały sztos jeśli chodzi o serie
A ja powiem że widziałbym tytuł techlandu jako „wiedźmiński fps” z mechanikami z pierwszego wieśka połączone z kingdom comem, jak układanie sobie przy ognisku zestawu alchemicznego i warzenie mikstur do walki z „niewiedźmińskimi” potworami, a zamiast mieczy, bohater by preparował smarowidła na maczetę do zwiększania obrażeń. Do tego zadania detektywistyczne, polowanie na potwory jako miks wiedźmina i the huntera. Ale ogół można skropić wydaniem tej gry na VR steam frame jak wyjdzie – o ile wyjdzie, w wersji z dobrą grafiką i bezprzewodowym pc-vr (chyba ma być to możliwe).
Od paru lat nie gram w ogóle w gry bo siedzenie z dupą przed monitorem mnie wkurwia a nie daje radość, to samo oglądanie seriali i filmów, pozostały tylko ambienty muzyczne, bo nie ma w nich monomitów i fabuły, i nie chcę wiedzieć jak się je robi, tylko czuć muzykę… Ale granie w VR w którym jesteś bardziej aktywnym bohaterem fabuły to byłoby coś.
Oczywiście najwięcej zajebistości byłoby gdyby czwarty wiedźmin został wydany dodatkowo na vr steam frame, żebyśmy mogli sterować Ciri z jej oczu, pląsając z mieczem między potworami, ale to się raczej nie stanie, więc kogo ja próbuję oszukać XD.
Ja bym kupiła 😀 póki co to tylko Beat Saber…
Ja jestem za ^^ a myślę że i Japończycy by się ucieszyli. Od The Beast mam wielką nadzieję że będzie tylko lepiej. Techland jest świetną firmą, zawsze są dostępni gdy czegoś potrzebuję, zawsze odpiszą i pomogą. Ostatnio nawet napisałam Im cały list z moimi spostrzeżeniami i uwagami, myślę że warto sie tym dzielić.
Jestem już trochę zmęczony Dying Light (grałem jeszcze w pierwsze Dead Island, mam prawo, nie?), więc chętnie zobaczyłbym jakiś inny projekt od Techlandu. Talentu w tej firmie nie brakuje i trochę szkoda, że obecnie ograniczają się oni wyłącznie do jednej serii, której odsłony są na dodatek do siebie bardzo podobne.
Ta seria powinna się na dwójce zakończyć.