Przecieki sugerują, że Dying Light 3 może zabrać nas do Japonii. Zobaczcie filmik

Przecieki sugerują, że Dying Light 3 może zabrać nas do Japonii. Zobaczcie filmik
Dataminerzy na tropie przyszłości polskiej serii.

Dying Light to dobry przykład na to, że w Polsce nie tylko CD Projekt Red potrafi robić gry o międzynarodowej sławie. Nic dziwnego, że Techland korzysta z sukcesu serii, tworząc jej kolejne części i mało kogo raczej zdziwi, iż firma najpewniej pracuje nad czymś nowym związanym z marką. Zaskakujące może być jednak to, do czego udało się dotrzeć dataminerom, gdy analizowali pliki niedawnej aktualizacji Dying Lighta 2. Co powiedzielibyście na Dying Light 3, które rozgrywałoby się na Dalekim Wschodzie?

Powyższy filmik prezentuje pozbawiony tekstur poziom nazwany „Asian Street”. Wszystko wskazuje na to, że chodzi o Japonię, i to nie tylko ze względu na podobieństwo wizualne do ulic tego właśnie kraju. Zgadzałoby się to z wcześniejszymi przeciekami scenariusza do Dying Light 2: The Beast, w których pojawiło się nawiązanie do tego, że siedziba GRE znajduje się w Japonii. Pasuje, prawda?

Oczywiście nie jest powiedziane, że przeciek dotyczy Dying Light 3. Może to być spin-off, DLC lub inna forma niebędąca pełnoprawnym sequelem. Ponadto warto wziąć pod uwagę możliwość, że „azjatycka ulica” to naprawdę tylko ulica i następna gra z serii nie zabierze nas do całego miasta w podobnym stylu, a jedynie do jego fragmentu.

Warto przypomnieć, że raptem wczoraj ze stanowiska szefa marki Dying Light odszedł Tymon Smektała. Zapewnił przy tym, że seria znajduje się w dobrych rękach i podziękował fanom za lata wsparcia. Dying Light 3, choć najpewniej tworzy się już od jakiegoś czasu, dojdzie do stanu grywalności już bez jego udziału.

2 odpowiedzi do “Przecieki sugerują, że Dying Light 3 może zabrać nas do Japonii. Zobaczcie filmik”

  1. Artur Mazurek 7 maja 2026 o 14:04

    Nie wiem, gdzie zabierze nas Dying Light 3, mam natomiast nadzieję, że Techland (a może Tencent?) tym razem nie wypnie się na zwolenników wydań pudełkowych. Naprawdę chętnie bym ograł The Beast, ale będę konsekwentny – nie ma pudełka, nie ma zakupu.

  2. Ja bym chciał, żeby wreszcie było więcej strzelania niż tłuczenia pałką… Albo przynajmniej wybór stylu gry, bez sztucznego ograniczania zasobów. No i też już czas przemyśleć ten nieszczęsny system niszczenia się broni i tego, że jak 30 razy uderzę zombiaka gazrurką, to ona się „zepsuje”.

Skomentuj Artur Mazurek Anuluj pisanie odpowiedzi