Sequel „Player One” jednak powstanie? Scenarzysta potwierdza prace nad kontynuacją

Sequel „Player One” jednak powstanie? Scenarzysta potwierdza prace nad kontynuacją
Nowa technologia ONI i jeszcze wyższa stawka.

Wygląda na to, że film będący adaptacją powieści „Ready Player Two” nie trafił do kosza. Scenarzysta pierwszej części, Zak Penn, ujawnił, że obecnie pracuje nad tekstem do sequela. To największa i najbardziej konkretna aktualizacja projektu od bardzo długiego czasu.

Wiadomość ta ujrzała światło dzienne podczas uroczystej premiery serialu „Stuart nie ratuje wszechświata”. Zak Penn w rozmowie z serwisem The Direct uciął wszelkie spekulacje dotyczące kontynuacji krótkim stwierdzeniem: „Pracuję nad tym”. Oznacza to, że scenarzysta, który tworzył pierwszą część wspólnie z autorem powieściowego oryginału, Ernestem Clinem, wciąż rozwija cyfrowe uniwersum OASIS.

Przez długi czas dużą zagadką pozostawał udział samego Stevena Spielberga, który stanął za kamerą pierwszej części „Player One”. Sytuacja wyjaśniła się jednak dwa lata temu, kiedy reżyser oficjalnie potwierdził, że przy „Ready Player Two” ograniczy się wyłącznie do roli producenta.

Film będzie bazował na książce Ernesta Cline’a z 2020 roku. W wytwórni Warner Bros. o realizacji projektu mówiło się zaraz po wydaniu powieści, a wstępne plany zakładały premierę widowiska w 2028 roku. Jeśli ekipie uda się wejść na plan w 2027 roku, termin ten wciąż pozostaje jak najbardziej realny.

Przypomnijmy, że „Player One” opowiadał o dystopicznej przyszłości, w której ludzkość ucieka od szarej codzienności do wirtualnego świata OASIS. Główny bohater, Wade Watts (Tye Sheridan), wraz z przyjaciółmi brał udział w wyścigu o kontrolę nad cyfrowym uniwersum, pozostawionym przez jego ekscentrycznego twórcę, Jamesa Hallidaya (Mark Rylance).

Podczas gdy pierwsza część skupiała się na walce bohaterów z chciwą korporacją oraz na widowiskowych nawiązaniach do popkultury (od „Powrotu do przyszłości” po „Godzillę”), sequel wprowadzi element, który drastycznie podnosi poprzeczkę. Głównym motywem fabularnym „Ready Player Two” staje się ONI (OASIS Neural Interface) – nowa, przełomowa technologia pozwalająca na bezpośrednie podłączenie układu nerwowego do wirtualnego świata. Przekłada się to na pełne odczuwanie zmysłowe i ostateczne zatarcie granicy między rzeczywistością a fikcją.

Dla reżysera i ekipy od efektów specjalnych technologia ONI oznacza ogromny potencjał wizualny – od niezwykle dynamicznych sekwencji immersyjnych po nowe, widowiskowe światy. Pierwsza część okazała się sporym sukcesem komercyjnym. Przy budżecie rzędu 175 milionów dolarów widowisko Spielberga zarobiło na całym świecie 607,9 miliona dolarów. Film spotkał się także z ciepłym przyjęciem ze strony widzów i krytyków.

Powieściowy sequel mocno zgłębia motywy uzależnienia od technologii, cyfrowej eskapizmu oraz odpowiedzialności, jaka spoczywa na osobach zarządzających tak potężnymi narzędziami. W dobie gwałtownego rozwoju sztucznej inteligencji i technologii VR/AR, pytania stawiane w „Ready Player Two” brzmią dziś wyjątkowo aktualnie i świeżo.

Skomentuj