This Game Costs 200 Dollars miało być tylko żartem. Gra zarobiła niemal 1,5 mln dolarów, ale potem ruszyła fala zwrotów
Każdy, kto interesuje się branżą, doskonale zdaje sobie sprawę, że każdego roku na Steamie ukazują się dziesiątki tysięcy gier. Przebić się w takim tłumie jest niezwykle trudno. Spora część debiutujących tytułów to niewarte uwagi popierdółki, a niektórzy developerzy po prostu robią sobie żarty. Do tej drugiej grupy zalicza się Michael Major ze Stolen Valor Studios, twórca produkcji o przewrotnym tytule This Game Costs 200 Dollars.
Nie dość, że Major stworzył This Game Costs 200 Dollars jako żart, to jeszcze postanowił zażądać za nią najwyższej kwoty, jaką można było ustawić na Steamie, wychodząc z założenia, że i tak nikt nie kupi gry. Jakież było jego zdziwienie, gdy kilka miesięcy po premierze okazało się, że produkcja wygenerowała sprzedaż o wartości blisko 1,4 mln dolarów, o czym doniósł serwis PC Gamer.
Sukces okazał się tylko pozorny. Zdecydowana większość kupujących – głównie z Chin – niemal natychmiast zwróciła grę, często nawet jej nie uruchamiając. Major przyznał, że nie wie, dlaczego tak się stało. Przypuszcza jednak, że tytuł mógł zostać wykorzystany w ramach jakiegoś internetowego przekrętu lub zyskał rozgłos za sprawą nietypowej kampanii. Wspomniał również, że słyszał o przypadkach wykorzystywania drogich gier na Steamie do prania pieniędzy, choć podkreślił, że nie ma żadnych dowodów na to, iż właśnie to wydarzyło się w jego przypadku.

Oczywiście samo This Game Costs 200 Dollars jest równie absurdalne jak jego cena. Opis na Steamie ironicznie przekonuje, że gra jest warta „każdego centa”, jednocześnie określając ją mianem „największego przekrętu wszech czasów”. Produkcja to prosty erpeg z widokiem z góry, utrzymany w stylistyce retro, w którym eksplorujemy niewielkie lokacje i rozmawiamy z postaciami niezależnymi. Co jakiś czas Michael Major przypomina graczowi, ile pracy włożył w projekt i dlaczego jego zdaniem jest on wart aż 200 dolarów.
Młody developer twierdził, że ustalił cenę na 200 dolarów, ponieważ uważał, że jest to maksymalna kwota dozwolona na Steamie. Okazuje się jednak, że na platformie dostępne są znacznie droższe produkcje – niektóre kosztują nawet 500, a nawet 1000 dolarów.
Michael Major ostatecznie nie został milionerem. Po uwzględnieniu wszystkich zwrotów i rozliczeń zarobił nieco ponad 2 tysiące dolarów. Mimo wszystko trudno uznać taki wynik za porażkę, biorąc pod uwagę, że cała gra miała być jedynie internetowym żartem.