Scenarzystka z Saber twierdzi, że straciła pracę na rzecz AI. Prezes firmy zaczął ją lżyć za to, że się „wygadała”

Scenarzystka z Saber twierdzi, że straciła pracę na rzecz AI. Prezes firmy zaczął ją lżyć za to, że się „wygadała”
Speech: 100.

Tak to już jest w naszej branży, że czasem trzeba wygłosić oświadczenie kryzysowe. Jest to w pełni zrozumiałe: zwykle taka wiadomość służy gaszeniu pożaru. Czasami jednak osoba, która przychodzi z gaśnicą, postanawia zamiast niej odpalić miotacz ognia prosto w butlę z odkręconym gazem. I tak właśnie zrobił szef Saber Interactive w odpowiedzi na zarzuty jednej ze swoich byłych pracownic.

Zacznijmy od początku: Saber Interactive zapowiedziało Rideshare „Simulator”, symulator kierowcy robiony przez Unigine. Trailer nawet zawierał złośliwe docinki pod adresem Randy’ego Pitchforda z Gearboksu, co stanowiło odwet za jego krytykę Embracera przy Borderlands 4, co zresztą zostało ochoczo potwierdzone przez wzmiankowanego już wcześniej szefa Saber. Mała przepychanka, która sprawiła, że o zapowiedzi zrobiło się trochę głośniej.

Na tyle głośno, żeby na scenę weszła kolejna osoba dramatu, Stella Sacco.

I didn’t even see this had been announced. I was lead writer on this one! And Saber replaced me with ChatGPT midway through development. All the passenger voices were AI too. Either they changed direction at some point or they’re not disclosing it on Steam

Stella Sacco (@antlervel.vet) 2026-08-11T15:04:59.056Z

11 sierpnia kobieta na Bluesky, iż nawet nie wiedziała o zapowiedzi, chociaż była główną scenarzystką tej gry. Saber miało zastąpić ją generatywną sztuczną inteligencją w połowie produkcji. Głosy pasażerów też zresztą miały być generowane. Uznała, że albo studio zmieniłom kurs, albo nie ujawnia tego na Steamie. Saber Interactive zaczęło się bronić, że tak nie było, a właściwie to potroili liczbę scenarzystów i nikogo na pewno nie zastąpiono przez AI. Jasne, firma dodała przy tym, że jest eksperymentalny tryb swobodnej jazdy i on z konieczności korzysta ze sztucznej inteligencji, bo pasażerów jest nieskończenie wielu.

I tu sprawa mogłaby się skończyć, ale oto wchodzi Matthew Karch, prezes Saber, cały na biało. Wysłał on do redakcji This Week in Video Games oświadczenia, które zaczyna się od pytania „Jaka Stella?” i informacji, że musiał sprawdzić w Claude, bo nigdy z nią nie rozmawiał ani jej nie widział. W dalszej części wypowiedzi mamy cztery akapity mieszające osobiste zniewagi z kolejnymi przyznaniami do korzystania z generatywnej inteligencji. Ostatnim razem jak otworzył usta, to krytykował twórców Saint’s Row, trzeba przyznać, że ma facet temperament.

Wisienką na torcie jest fakt, że Karch uznał Sacco za nielojalną, bo się wygadała, że firma korzysta z AI, a firma nie była jeszcze gotowa tego ogłosić (ale to zrobi)! Na sam koniec dodaje, że została zwolniona z różnych powodów i zastąpiona przez kogoś zdolniejszego, a z perspektywy czasu chętnie zastąpiłby ją sztuczną inteligencją.

Z jednej strony mamy słowo przeciwko słowu. Z drugiej: jeżeli tak rozwiązuje się kryzysy wizerunkowe w Saber Interactive, to pozostaje powinszować i mieć nadzieję, że jednak kupią trochę tokenów API od Anthropika i zastąpią pana prezesa jakimś sympatycznym projektem marketingowym, bo Karch ewidentnie powinien zrobić sobie przerwę od łatania kryzysów wizerunkowych…

Skomentuj