Wiedźmin trafi do Diablo 4. CD Projekt Red i Blizzard ogłaszają współpracę, której nikt się nie spodziewał
Z racji tego, że rozpoczął się Gamescom 2026, nasz rodzimy CD Projekt Red wyszedł z jaskini i zaczął głosić dobre wieści wszędzie gdzie popadnie. Wczoraj gruchnęła wieść, że nasza rodzima firma zacieśniła współpracę z Blizzard Entertainment. Najbardziej namacalnym tego efektem jest taka oto rzecz: kto kupi Pieśni przeszłości przez Battle.net – w przedsprzedaży czy już po premierze – ten dostanie skórkę inspirowaną Geraltem z Rivii w Diablo 4.
Na tym niestety kończą się konkrety. Nie wiadomo, której klasy dotyczy skórka ani jak wygląda. Szczegóły mają za to paść we wrześniu na BlizzConie, gdzie CD Projekt Red już zapowiedział swoją obecność i najwyraźniej nie tylko po to, żeby pokazać jeden strój.
Diablo 4 ma już za sobą współpracę chociażby z Berserkiem, więc sama idea gościnnego występu nie jest mu przesadnie obca. Nowy jest natomiast fakt, że na współpracę zgodziło się europejskie studio z własną marką mrocznego fantasy.
Obie firmy mają za sobą dłuższą wspólną historię, niż może się niektórym wydawać. W latach dziewięćdziesiątych CD Projekt był w Polsce oficjalnym dystrybutorem gier Blizzarda – w tym StarCrafta – na długo przed tym, zanim zrobił własnego Wiedźmina. Zresztą wpis na blogu Redów nawiązuje wprost do współpracy, która ma już trzydzieści lat.
Jan Rosner, wiceprezes do spraw rozwoju biznesu w CD Projekcie Red, mówi zresztą o naturalnym dopasowaniu i szansie na dotarcie do zupełnie nowej publiczności. Andrew Guerrero z Blizzarda odpowiada mu w podobnie życzliwym tonie. Sobie słodko gruchają chłopaki.
Współpraca ma też drugi, bardziej przyziemny (i interesujący) wymiar. 29 września na Battle.net trafi remaster trzeciego Wiedźmina, równolegle z premierą na pozostałych platformach. To oznacza, że będzie można w World of Warcraft zarobić na Wiedźmina i to, w całym tym newsie, bawi mnie chyba najbardziej.

Fani mają mieszane uczucia – wiele komentarzy w mediach społecznościowych wytyka naszemu polskiemu studiu, że Blizzardowi ręki podawać nie powinni. Ale hej, w biznesie nie ma przyjaciół.
To kiedy Microsoft kupuje CDPR?