Co najmniej 8 skradzionych laptopów, Steam Deck i masa akcesoriów. Niezależni developerzy wracają z tegorocznego Gamescomu pokrzywdzeni

Co najmniej 8 skradzionych laptopów, Steam Deck i masa akcesoriów. Niezależni developerzy wracają z tegorocznego Gamescomu pokrzywdzeni
Do części incydentów doszło w nocy, a komunikat organizatorów imprezy wcale nie uspokaja pokrzywdzonych.

Tegoroczny Gamescom przyniósł nam całą masę niespodzianek i radości. Pokazy podsumowaliśmy specjalnie dla was w zbiorczym materiale wideo, a co ciekawsze zapowiedzi doczekały się także szerszego omówienia w wersji pisemnej. Niestety jednak cała impreza ma także swoją drugą, dużo mroczniejszą stronę i nie mam tu na myśli niedotrzymanych obietnic któregoś studia czy pokracznie wyglądających zapowiedzi wyczekiwanych gier, lecz realny problem natury prawnej i etycznej. 

No bo jak inaczej nazwać szereg złodziejskich incydentów, podczas których niezależni devowie tracą prywatny sprzęt za niemałe pieniądze, będący jednocześnie nośnikiem życiowego dorobku i narzędziem pracy? Jedni powiedzą, że to zwykła kradzież, jaka może się zdarzyć podczas tak dużego wydarzenia, lecz oficjalne stanowisko organizatorów Gamescomu wcale nie uspokaja opinii publicznej. Wszystko podsyca również fakt, że do części incydentów doszło w nocy, gdy na terenie obiektu powinna być już jedynie ochrona. 

Zdajemy sobie sprawę z kradzieży sprzętu i traktujemy te zgłoszenia bardzo poważnie, rozumiejąc frustrację poszkodowanych wystawców. […] Ponieważ bezpieczeństwo jest dla nas, jako organizatorów, jednym z najwyższych priorytetów, to fakt, że ucierpieli niezależni developerzy, bardzo nas zasmuca. Jednak na wydarzeniu tej wielkości zawsze znajdą się osoby próbujące wykorzystać sytuację. Nasze środki bezpieczeństwa mają na celu jak najskuteczniejsze zminimalizowanie tego ryzyka.

Łącznie skradziono co najmniej 8 laptopów, Steam Decka oraz liczne akcesoria i peryferia. Trudno dziwić się także oburzeniu osób postronnych, bowiem w cytowanym komunikacie włodarzy imprezy nie znajdziemy informacji, w jaki sposób poszkodowani są obecnie wspierani. Ba, nie odniesiono się nawet do pytania, czy poza przekazaniem sprawy w ręce policji jakakolwiek pomoc jest im zagwarantowania oraz czy jakiekolwiek konsekwencje wobec zatrudnionych ochroniarzy zostaną wyciągnięte.

Umundurowana ochrona konkretnego stoiska nie stanowi bowiem podstawy pakietu dla każdego wystawcy na Gamescomie, a regulamin imprezy jasno sugeruje zakup dodatkowego pakietu ochrony mienia developerów. Oliwy do ognia dodaje również fakt, że część skradzionego sprzętu zniknęła z przestrzeni biznesowych, do których dostęp powinni mieć jedynie wystawcy, biznesmeni oraz upoważnieni przedstawiciele mediów.

Źródło: Gamescom 2026

Co jednak ciekawsze, tegoroczna edycja Gamescomu nie jest wcale pierwszą, podczas której ktoś stracił dorobek życia. Wzmianki o podobnych incydentach przebijały się do opinii publicznej już 8 lat temu, a wypowiedź jednego z dziennikarzy portalu Insider Gaming sugeruje, jakoby przez cały czas trwania imprezy „ochrona nie wykazywała się profesjonalizmem”. 

Miejmy nadzieję, że organizatorzy Gamescomu wyciągną odpowiednie wnioski z zaistniałej sytuacji i w przyszłości nie dopuszczą do jej powtórzenia. Trzymajmy też kciuki, aby skradziony sprzęt wkrótce odnalazł prawowitego właściciela, choć pewnie marne są na to szanse.

Skomentuj