Ojciec marki Ultima niedługo odzyska do niej prawa. Co czeka kultową serię RPG?
Choć Ultima to jeden z najważniejszych cykli dla gatunku RPG, seria przez lata znacząco podupadła i niemal zniknęła z masowej świadomości. Oryginalny twórca, czyli Richard Garriott, sprzedał prawa do Ultimy w 1992 roku. Licencja powędrowała do Electronic Arts, ale po wydaniu dziewiątej części w 1999 roku wydawca stracił nią zainteresowanie. Co prawda w międzyczasie pojawiały się mniejsze projekty, pokroju mobilnego Ultima Forever, jednak przechodziły bez echa.
W czerwcu świat obiegła natomiast niespodziewana informacja: Richard Garriott chce odzyskać prawa do Ultimy i przywrócić markę do dawnej świetności. W niedawnym fragmencie wywiadu opublikowanym na kanale TechJesse ojciec serii przyznaje, że nawet kontaktował się już w tej sprawie z Electronic Arts, a firma nie zamierza mu się stawiać.
Warto też przypomnieć, na jakich podstawach twórca opiera swoje roszczenia. Garriott powołuje się bowiem na jeden z przepisów amerykańskiego prawa autorskiego, wedle którego oryginalny twórca może po 35 latach od sprzedaży z powrotem przejąć prawa do własności intelektualnej będącej przedmiotem transakcji. Wystarczy jedynie poinformować drugą stronę o takiej chęci na rok przed upłynięciem terminu.
W kwietniu tego roku poinformowałem Electronic Arts, że chcę z powrotem przejąć prawa do Ultimy. Odpowiedzieli, że wiedzą, iż takie jest prawo i zachowają się odpowiednio. Jestem teraz w trakcie rozmów dotyczących tego, czy powinniśmy stworzyć coś razem, czy nie. Prawa odzyskam w 2027 roku.
Garriott przyznał, że wciąż zastanawia się nad tym, co zrobi, gdy już odzyska prawa do Ultimy. Twórca wspomniał, że bierze pod uwagę zarówno reedycje klasycznych odsłon cyklu, jak i jego potencjalną kontynuację. Garriot wydaje się bardzo pozytywnie nastawiony do całego wydarzenia i widać, że wciąż ma w sobie pasję do tworzenia gier. Pozostaje nam zatem trzymać za niego kciuki i czekać na oficjalne ogłoszenia w przyszłym roku.

Jak to co z tego będzie? Remaster i remake. 😀
No ale tutaj to przynajmniej wiekowo na jakieś odświeżenie zasłużyły. A nie remake pięcioletnich gier.