Bungie lub DICE stworzy Star Wars Battlefront 3? Disney podobno szuka potencjalnego twórcy gry
Pierwsze dwie odsłony serii Star Wars Battlefront wyszły na początku XXI wieku i już wtedy zdobyły spore grono fanów. Wówczas jednak nie doszło po jakimś czasie do premiery „trójki” (choć takowa była już szykowana) i dopiero po 10 latach i 3 mobilnych bądź handheldowych spin-offach dostaliśmy kolejne dwie części, tym razem od Electronic Arts. Ta historia ma szansę się teraz powtórzyć.

W kwestii Star Wars Battlefront ponownie zapadła cisza po tym, jak wspomniane studio pięć lat temu przestało wspierać „dwójkę” z 2017 roku. Najnowsze plotki mówią zaś o możliwej kolejnej odsłonie serii. Pochodzą one z kilku źródeł, a jednym z nich jest Jeff Grubb, znany dziennikarz i insider.
Grubb otrzymał rzeczone plotki wraz z innymi osobami wspierającymi Electronic Gaming Monthly od niejakiego Quartermana, jednego z redaktorów magazynu. Według pozyskanych przez niego informacji Disney po sukcesie odsłon produkowanych przez EA chce kolejnego Battlefronta i obecnie szuka studia, które byłoby zainteresowane projektem. Podobno rozważane są (lub przynajmniej były) dwie firmy: EA DICE, twórcy Star Wars Battlefront z 2015 roku, i Bungie. Warto przy tym dodać, że pierwsze współtworzyło wraz z trzema innymi ekipami „elektroników” Battlefielda 6 i nadal wspiera tytuł, zaś drugie – wciąż zajmuje się Marathonem, a także na nowo wraca do Destiny 2.
O Star Wars Battlefront 3 wspominał także Joe Brammer, szef studia Bulkhead, które zyskało ostatnio na popularności dzięki strzelance Wardogs. Twórca miał usłyszeć ze swoich źródeł o tym, że tytuł już powstaje i ma za niego odpowiadać przede wszystkim wspomniane EA DICE, ale możliwe, że również Respawn Entertainment. Druga z wymienionych ekip podobno pracuje obecnie nad trzecią odsłoną serii Star Wars Jedi.
Z pewnością wielu fanów kosmicznego uniwersum byłoby skłonnych zagrać w Star Wars Battlefront 3, a być może nawet jeszcze więcej, gdyby twórcy gry nie powtórzyli błędów EA w kwestii agresywnych mikrotransakcji. Trudno też powiedzieć, ile rzeczonych chętnych by się znalazło, ale z pewnością przynajmniej jedna osoba jest szczerze zainteresowana produkcją. Jest nią aktor znany z serialu „Gwiezdne wojny: Andor”.
