Branża żegna BioWare. Developerzy i gracze wyrażają głębokie współczucie, nie brakuje jednak kąśliwych komentarzy

Branża żegna BioWare. Developerzy i gracze wyrażają głębokie współczucie, nie brakuje jednak kąśliwych komentarzy
Naciśnij F, aby okazać szacunek.

21 października zostanie zapamiętany przez graczy jako data, kiedy jako społeczność przyjęliśmy prawdziwy cios. Informacja o zamknięciu BioWare’u spadła na nas jak grom z jasnego nieba, choć niektórzy od jakiegoś czasu patrzyli w górę, spodziewając się takiego scenariusza. W liście pożegnalnym wystosowanym przez studio jednym tchem wspomina się Baldur’s Gate’a, Neverwinter Nights, KOTOR-a, Dragon Age’a i Mass Effecta – gry na tyle ważne dla całych gatunków, większości graczy, a przy tym i developerów, że teraz jak grzyby po deszczu pojawiają się ich wypowiedzi i wspomnienia wspólnych interakcji. 

Swoiste listy pożegnalne od ludzi, którzy naprawdę cenią sobie dotychczasowy wkład włożony przez BioWare w rozwój gier wideo, zalały więc internet, a poniżej znajduje się kilka przykładowych, byśmy mogli uchwycić skalę tej straty. Wypowiedzią podzielił się Michał Nowakowski – jeden z prezesów CD Projektu Red – wspominając odległe czasy sięgające końca lat 90. i współpracy obu firm przy procesie wydawniczym pierwszego Baldur’s Gate’a. 

BioWare odegrało ogromną rolę w historii CD Projektu Red. Zaprzyjaźniliśmy się z nimi podczas lokalizacji i sprzedaży gier z serii Baldur’s Gate w Polsce, Czechach i na Słowacji. Później okazali nam ogromne wsparcie, udostępniając swój silnik na potrzeby pierwszej części Wiedźmina, dzieląc się z nami swoją wiedzą, a nawet zapraszając nas na swoje stoisko podczas targów E3. Miałem przyjemność kilkakrotnie odwiedzić ich w Edmonton, a także gościć ich w naszym warszawskim biurze. Bardzo współczuję osobom, których dotknęła ta sytuacja; przykro też patrzeć, jak znika tak legendarna marka. To smutny dzień dla branży gier.

Michał Nowakowski

Wśród licznych wypowiedzi pojawiają się także te bardziej zwyczajne i takie po prostu ludzkie. Jednym z takich wpisów jest ten Swena Vincke, który już na początku twierdzi, że nie jest to rzecz, której się spodziewał. Przytacza też wspólną trajektorię rozwoju zarówno Larianów, jak BioWare’u. Developer wyraża głęboki smutek, że żegnane właśnie studio nie pojawi się więcej na ustach graczy w kontekście nadchodzących erpegów. 

Dziękuję za wszystkie gry. Dziękuję za wiele godzin rozgrywki. Dziękuję za wszystkie historie. Możecie być cholernie dumni z tego, co osiągnęliście. Mam nadzieję, że wszyscy dobrze sobie poradzicie w dalszej drodze.

Swen Vincke

We wszystkich tych wypowiedziach nie brakuje także tych, które wykorzystują przysłowiową minutę ciszy, by ponownie uderzyć w ostatnią odsłonę Dragon Age’a, sugerując, co jest prawdziwą przyczyną zamknięcia studia. To dość paskudna laurka na odchodne dla weteranów branży oraz samej marki. Inni z kolei sugerują, że skład developerów na przestrzeni czasu uległ takim zmianom, że już od dawna ciężko było mówić o tym samym zespole. 

Ciekawym wątkiem w tym gorzkim momencie jest także wypowiedź znanych streamerów-graczy, którzy wykorzystują tę chwilę, by wskazać palcem winnego upadku studia, jednocześnie nie widząc swojej winy w całym przedsięwzięciu. Według Asmongolda za zamknięcie BioWare’u wysoce odpowiedzialni mają być recenzenci, którzy przywołanego wcześniej Veilguarda ocenili na maksymalną notę. Streamer najwidoczniej zapomniał jednak o tym, że sam wieszał psy na developerach i nawoływał do niekupowania nowych produkcji studia.

Jak więc widzicie, sam temat jest dość obszerny, bowiem przytoczone wpisy stanowią jedynie promil wszystkich, zamieszczonych w przestrzeni internetowej postów. Sama społeczność wydaje się być mocno podzielona w obecnej sytuacji. Jedni współczują i życzą powodzenia, a inni szukają winnych i pastwią się nad denatem.

10 odpowiedzi do “Branża żegna BioWare. Developerzy i gracze wyrażają głębokie współczucie, nie brakuje jednak kąśliwych komentarzy”

  1. Nie spodziewałem się seksizmu z Twittera i wypowiedzi króla karaluchów odpalając artykuł o pożegnaniu z BioWare. No nieźle

  2. Nie ma to jak na odchodne wycierać sobie mordę grami, których obecne BW nie zrobiło.

  3. „nie brakuje jednak kąśliwych komentarzy”

    Zero zaskoczenia. W tym gracze są najlepsi.

  4. No, ale przynajmniej dopiekli prawakom. XD Twórcy Mass Effect 1 i 2, w tym scenarzysta tychże (również KotORa pierwszego), tworzą grę Exodus i w nią najpewniej ulokuje swoje środki w przyszłym roku.

  5. Ugrzeczniony, drętwy, na siłe politycznie poprawny ponad skalę Veilguard był gwoździem do trumny. Typowego gracza nie interesują problemy wewnętrzne uciśnionych mniejszości i podporządkowanie klimatu gry pod to scenariusz na klapę.

    I obwinianie złośliwców którzy wyśmiewali te mechaniki, dialogi czy scenariusz za upadek studia jest nieporozumieniem. To osoby nadające kierunek artystyczny Veilguarda są odpowiedzialni za te błędy, za wciskanie graczom propagandy, którzy ci jej nie kupili.

  6. Gwoździem do trumny Biowaru był Mass Effect 3 w 2012 roku, nie żaden Anthem czy Veilguard. Mass Effect 3 wytyczył całej firmie nową trajektorię, którą firma podążała aż do dziś. Nie dziwi mnie że Bioware stopniowo popadło w niełaskę a potem w niepamięć.

  7. Nie mam pojęcia dlaczego przykładem jednego z komentarzy jest jakiś totalny random który zapłacił elonowi za głupi niebieski znaczek dający widoczność, ale ok xd

Dołącz do dyskusji