„To nie jest nasza gra”. Creative Assembly tłumaczy się z fatalnego stanu Total War: Shogun 2 – Complete Edition
Total War: Shogun 2 – Complete Edition wydawało się z początku krokiem w dobrą stronę. To jedna z lepiej ocenianych odsłon cyklu, w dodatku szybka premiera wkrótce po pierwszej zapowiedzi raczej nie sugerowała problemów… Kiedy gra trafiła do sklepów, błyskawicznie została zmasakrowana w recenzjach. Co tutaj nie zagrało? Łatwiej byłoby wyliczyć to, co się udało: jedynym pozytywnym elementem było to, że ktoś w ogóle wpadł na pomysł odświeżenia tej odsłony.
Minęła zaledwie doba od felernej premiery, a do sprawy włączyła się Sega, decydując o wycofaniu produkcji ze sklepów i przywróceniu do sprzedaży oryginału. To był jedyny słuszny krok, aczkolwiek można mieć wątpliwości odnośnie do tego, czy w tym przypadku można mówić o poprawianiu czegokolwiek; Shogun 2 został tak bardzo zepsuty, że niektórzy woleliby stworzenie Complete Edition od nowa. W ostatnim podcaście temat poruszyli też Bastian i Spikain:
W każdym razie tytuł ma wrócić na wirtualne półki sklepowe, tylko jeszcze nie wiemy, kiedy to nastąpi. Na razie sytuację skomentowało Creative Assembly, które odpowiada przecież za pierwowzór. Roger Collum, wiceszef marki Total War, ujął to wprost:
To nie jest gra stworzona przez Creative Assembly. Nie podlegała naszym wewnętrznym przeglądom ani kontroli jakości. Wszystkie nasze zespoły skupiły się na tworzeniu kolejnych dużych projektów i nie patrzyliśmy w stronę tej produkcji. Jednak niezależnie od wewnętrznych ustaleń dotyczących tworzenia gry, Total War jest naszą marką i widnieje na nim nazwa naszego studia, w którym pracuje wiele osób chcących zapewnić graczom najlepsze doświadczenia. Shogun 2 nie stanął na wysokości zadania i musimy to naprawić.
Roger Collum, wiceszef marki Total War
Developer odniósł się też do kwestii wykorzystywania AI w tworzeniu gier. Przyznał, że Creative Assembly korzysta z tej technologii w tworzeniu prototypów, analizach i szukaniu błędów, ale nigdy przy tworzeniu trafiających do graczy assetów.
Wymagamy tego samego od wszystkich developerów, z którymi pracujemy. Sytuacja z Total War: Shogun 2 – Complete Edition jest obecnie wnikliwie badana.
Roger Collum, wiceszef marki Total War
Warszawskie studio Mataboo, które odpowiada za ten tytuł, ma na swoim koncie współprace z różnymi firmami. Często zajmowali się optymalizacją lub portami starszych produkcji na nowe platformy i w większości były to gry przyjęte pozytywnie lub nawet bardzo dobrze, tak jak np. remaster pierwszego The Sinking City. Firma nie wydała żadnego oświadczenia, jednak na swoim profilu na LinkedInie opublikowała ofertę pracy dla programisty. Wśród wymagań jest znajomość Unity i Unreal Engine’u, więc najwyraźniej Mataboo po prostu przechodzi do kolejnego projektu.

A co z Shogunem 2? Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Mało prawdopodobne, by gra wróciła do sklepów przed końcem tego roku, ale kto wie...
