Reżyser „Igrzysk śmierci” boi się GTA 6. Francis Lawrence apeluje do graczy
Francis Lawrence, który obecnie pracuje nad aktorską ekranizacją BioShocka dla Netfliksa, a także jest odpowiedzialny za większość filmowych odsłon popularnej serii „Igrzyska śmierci”, przygotowuje się do kinowej premiery prequela noszącego tytuł „Wschód słońca w dniu dożynek”. Produkcja ma trafić na wielkie ekrany w listopadzie, jednak reżyser z niepokojem patrzy na kalendarz – wszystko przez nadchodzącą premierę GTA 6.

W rozmowie z serwisem IGN filmowiec z rozbrajającą szczerością przyznał, że tak ogromna premiera w świecie gier może odciągnąć widownię od kinowych foteli:
Ciągle myślę o tym, że gra debiutuje w niemal tym samym czasie co nasz film. Mam szczerą nadzieję, że ludzie znajdą czas na jedno i drugie. Zagrajcie w GTA, idźcie do kina na nasz film, a potem wróćcie do dalszego grania.
Obok uniwersum „Igrzysk śmierci” Lawrence od dłuższego czasu rozwija projekt ekranizacji BioShocka dla Netfliksa. Reżyser nie ukrywa, że sam od lat jest fanem gier wideo:
Dla mnie najważniejsze były Metal Gear Solid, BioShock oraz Call of Duty. Dodałbym do tego pierwsze GTA. Co prawda nie grałem w późniejszej części, ale ta pierwsza odsłona robiła w swoich czasach ogromne wrażenie, zwłaszcza pod względem technologicznym. To chyba moje ulubione tytuły.
Droga do przeniesienia podmorskiego świata Rapture na ekrany okazała się jednak wyjątkowo wyboista i trwa już blisko dwie dekady. Lawrence wyjawił, że propozycję wyreżyserowania filmu otrzymał po raz pierwszy od Gore’a Verbinskiego jeszcze w 2009 roku, jednak na przeszkodzie stanęły wówczas napięte harmonogramy.
Później rozmowy w sprawie adaptacji prowadził Guillermo del Toro, jednak – jak ujął to Lawrence – reżyser „nie znalazł wspólnego języka” z twórcami gry. Sam del Toro w niedawnym wywiadzie odniósł się do tamtych wydarzeń w znacznie ostrzejszych słowach, określając rozmowy z autorami BioShocka jako jedne z najbardziej katastrofalnych w swojej karierze.
Oprócz BioShocka Lawrence ma w planach reżyserię adaptacji popularnej serii powieści science fiction „Czerwony świt” autorstwa Pierce’a Browna, która po latach produkcyjnego zamrożenia wreszcie trafiła pod skrzydła wytwórni Paramount Pictures.
Natomiast dla tych, którzy czekają na „Wschód słońca w dniu dożynek”, mamy dobrą wiadomość – już jutro o godzinie 9:00 wystartuje przedsprzedaż biletów w CinemaCity na wszystkie formaty! Premiera zaplanowana jest na 20 listopada.

to sie zdziwi
Reżyser znany jedynie z pulpy i chłamu, szuka usprawiedliwienia dla nadchodzącej klapy swojego kolejnego „dzieła”, w popularności gry komputerowej… Po prostu żałosne…