Discord chce zastąpić fora internetowe. Zapowiedziane nowości wywołały spore zamieszanie
Raz na jakiś czas na łamach naszego portalu, wśród tematów związanych z grami wideo czy wydarzeniami branżowymi, pojawiają się także informacje dotyczące ważnych dla graczy przestrzeni. Takim miejscem z pewnością jest Discord, który jako darmowy komunikator zaskarbił sobie popularność wśród graczy. Czasami jednak ktoś z zarządzających platformą wpadnie na „genialny” pomysł, który staje się tematem do dyskusji użytkowników – wystarczy przypomnieć chęć wprowadzenia obowiązkowej weryfikacji wieku, z której zarządzający bardzo szybko się wycofali, gdy zobaczyli, jaką niechęć wywołał pomysł wśród graczy.
Nie piszę o tym bez powodu – kilka godzin temu w sieci pojawiła się kolejna informacja o chęci rozwoju platformy, która w pierwszej chwili wywołała spore zamieszanie i może budzić skrajne emocje, jeśli wkradnie się lekkie niedomówienie czy niedopatrzenie. Chodzi bowiem o ostatni wpis Kelsey Duncombe-Smith na oficjalnym blogu Discorda, w którym poinformowano, że planowane jest rozszerzenie działalności publicznych serwerów o model strony internetowej, przez co pozycjonowane będą zawarte tam treści w formie linka w przeglądarce.
W praktyce oznacza to, że jeśli administratorzy publicznego serwera wyrażą na to zgodę, to od połowy grudnia bieżącego roku wiadomości z niektórych kanałów mogą być wyświetlane na stronie internetowej serwera oraz w wynikach wyszukiwania. We wpisie czytamy także, że odbędzie się to w sposób anonimowy, bez podawania nazwy użytkownika czy awatara, i będzie to całkowicie opcjonalne – wystarczy wyłączyć tę opcję w ustawieniach użytkownika, w sekcji zatytułowanej „Dane i prywatność”.
Warto raz jeszcze podkreślić, że proponowane zmiany dotyczą wyłącznie serwerów publicznych, a nie waszych prywatnych rozmów czy pomniejszych kanałów komunikacyjnych. Chodzi więc o przestrzenie z co najmniej 1000 użytkownikami, a sam system ma opierać się nie na pozycjonowaniu konkretnej wiadomości, ale bardziej ogólnych wątków-kanałów. To jakby znaleźć w sieci forum, na którym możliwe, że padła odpowiedź na nurtujące was pytanie, a niekoniecznie od razu gotowe rozwiązanie.
Nie zmienia to jednak faktu, że wynikający z proponowanych zmian dostęp do informacji staje się jeszcze prostszy, a świat coraz mniejszy. Natomiast sama platforma, nauczona wyrażoną poprzednio niechęcią społeczności do tak radykalnych zmian, proponuje pełną opcjonalność. Jeśli nie chcecie, by wasze wpisy jakkolwiek wpływały na pozycjonowanie publicznych serwerów, po prostu wyłączcie ją sobie w ustawieniach.
W sumie brzmi to spoko, chociaż pewnie jak zwykle spie*dolona zostanie implementacja i zasmieci to wyniki wyszukiwarki jeszcze bardziej. Natomiast szczerze, to zawsze myślałem, że tak właśnie discord działa, że to głównie takie wątkowe forum z możliwością prywatnych czatów. A że to nowy IRC i nie da się śledzić bardziej żywiołowych dyskusji mając inne rzeczy do roboty w życiu, to odbiłem się od discorda całkowicie.
Discord to czat, strumień świadomości. To nigdy nie zastąpi zasady na jakiej działają fora internetowe, które kategoryzują wiedzę przynajmniej na tematy. Inna sprawa, że może i funkcjonalnie nie zastąpi ale jako forma wymiany zdań między internautami praktycznie już zastąpiła. Tylko no jeśli szukasz odpowiedzi na swoje pytanie to na czacie nie jest to łatwe.
Przecież serwery na Discordzie też są podzielone na tematyczne kanały, mają nawet swój odpowiednik „tematów”. W zasadzie niczym się to nie różni od tego jak działają klasyczne fora, albo np. obecny Reddit, poza skalą.
Nie no, jest podstawową różnica – masz dyskusję na żywo. Fora, czy nawet Reddit, pozwalają na sformułowanie swojej myśli na spokojnie, sformatowanie jej itd. w momencie gdy jesteś w jakiejś dyskusji na discordzie i kilku użytkowników aktywnie w niej uczestniczy, nie masz praktycznie szansy odpowiednio przemyśleć swoją wypowiedź, zanim się wątek nie zmieni