Twórcy Angry Birds sugerują, że nie mieli wpływu na szpiegowanie użytkowników
Przedstawiciele studia Rovio wystosowali oficjalne oświadczenie, w którym dystansują się od wczorajszych doniesień – według nich Angry Birds oraz inne aplikacje mobilne wykorzystywane są przez NSA (amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego) do zbierania kluczowych danych o użytkownikach. Developerzy podkreślają, że informacje mogą być gromadzone bez ich wiedzy.
Jak czytamy:
Zarzucane szpiegowanie może być dokonywane za pośrednictwem zewnętrznych sieci reklamowych, z których korzystają miliony komercyjnych stron internetowych i aplikacji mobilnych z różnych branż. Jeśli rzeczywiście tak jest, to żadne urządzenie podłączone do internetu pozwalające przeglądać serwisy internetowe oraz korzystać z programów wyświetlających reklamy nie jest odporne na inwigilację. Rovio nie pozwala zewnętrznym sieciom reklamowym wykorzystywać lub przechowywać informacji o użytkowniku pochodzących z naszych aplikacji.
Jak dodaje dyrektor generalny firmy, Mikael Hed:
Zaufanie naszych fanów jest dla nas najważniejsze i traktujemy prywatność bardzo poważnie. Nie współpracujemy, nie działamy w tajemnicy ani nie dzielimy się danymi z jakimikolwiek agencjami szpiegowskimi na świecie. Choć inwigilacja może rzeczywiście mieć miejsce za pośrednictwem zewnętrznych sieci reklamowych, musimy przeprowadzić istotną debatę dotyczącą tego, w jaki sposób upewnić się, że prywatne informacje o użytkownikach są odpowiednio chronione, jednocześnie zapobiegając, by ta całą sprawa nie miała negatywnego wpływu na całą branżę reklamową i niezliczoną liczbę aplikacji mobilnych, która korzysta z jej usług. Aby zadbać o klientów, musimy – podobnie jak inne firmy współpracujące z zewnętrznymi sieciami reklamowymi – na nowo je zweryfikować, sprawdzając czy nie są one wykorzystywane do szpiegowania.
I co wy na to?

Z ujawnionych wczoraj przez Edwarda Snowdena kolejnej porcji tajnych dokumentów NSA dotyczących PRISM wynika, że Amerykanie szpiegują posiadaczy telefonów i tabletów za pomocą aplikacji mobilnych, w tym m.in. Angry Birds. Twórcy jednej z najpopularniejszych gier na iOS i Androida zaprzeczyli tym doniesieniom, zaznaczając, że wykorzystywanie ich produkcji do zbierania informacji o użytkownikach może być poza ich kontrolą.
Sam Fisher włamał im się do siedziby i dopisał kilka linijek kodu. Przecież to takie oczywiste…
Ano tak, łącze internetowe powoli, acz skutecznie wsysa wasze dusze.
Tak jak z Microsoftem pewnie zaraz jakiś mądrala powie, że wszyscy tak robią. A w ogóle to dla naszego dobra. Bo przecież Amerykanie są dobrzy. Oni jak na kogoś napadną, to potem przeproszą. Chociaż nie, tak było kiedyś. No może nie przeproszą, ale ładnie wyjaśnią, tak, że potem na konferencji prasowej nikt nie rozumie, ale wszyscy potakująco kiwają głowami.
Paladyn_Rage trzeba by było wcześniej mieć przynajmniej minimalną wiedze na temat jak agencje wywiadowcze poszczególnych krajów działają… |ciekawe co byś ty zrobił jakby ci arab zabił pół rodziny… ja bym tam chciał żeby nasze służby wywiadowcze inwigilowały nas chociaż w połowie tak jak robi się to w uk, francji czy usa… wole żeby moje dane miały odpowiednie służby niż maniak lub psychopata z komputerem.
Był kiedyś taki kraj, co też z „bratnią pomocą” przyjeżdżał do innych i nawet podobnie się nazywał, tyle że z czterema literkami skrót miał, nie z trzema. Najzabawniejsze jest w tym wszystkim to, że im więcej Snowden ujawni, tym skuteczniejsze i bardziej wyrafinowane będą nowe metody, którymi agencje wywiadowcze zastąpią te ujawnione.
kawka78 Myślisz że do służb państwowych zatrudnia się maniaków i psychopatów?