The Dark Eye: Demonicon zapowiedziane
Dobre przyjęcie Drakensanga spowodowało, że podjęto decyzję o produkcji kolejnej gry opartej na niemieckim systemie Das Schwarze Auge (The Dark Eye).
Za The Dark Eye: Demonicon odpowiedzialne będzie studio Silver Style Entertainment, które jednak nie uzyskało praw do kontynuacji wątku z Drakensanga.
Zabawa rozpocznie w chwili, kiedy ojciec naszego bohatera zostanie oskarżony i skazany za morderstwo na opuszczenie miasta. Oczywiście nasz heros nie wierzy w to, by tatuś mógł coś takiego zrobić, i wyrusza w podróż, by sprawdzić jak jest naprawdę. Z tego powodu trafimy też na granicę Czarnych Lądów.
Oczywiście, jak to bywa w takich produkcjach, podejmowane przez nas decyzje będą miały wpływ na otaczający świat, a fabuła ma być nieliniowa. Oczywiście nasz bohater będzie mógł reprezentować dowolną klasę pochodzącą z systemu The Dark Eye.
Niestety nie wiemy, kiedy nastąpi premiera.
Czytaj dalej
-
Finał „Stranger Things 5” miał mieć większy sens. Dokument o kulisach produkcji ujawnił szczegóły
-
Były artysta Bethesdy krytykuje Night City z Cyberpunka 2077. „Właściwie nie czuć, że to realne miejsce”
-
Sandbox inspirowany Minecraftem powraca w wielkim stylu. Hytale bije rekordy popularności na Twitchu
-
3„Avatar 4” ma już pierwszą gwiazdę w obsadzie. Wciąż jednak ważą się dalsze losy serii

// Ciekawe… Coś jak samodzielny dodatek, ale robiony przez inną ekipę [zdarza się]. Dodam, że nic nie wiadomo o silniku gry, być może będzie ładniejsza niż poprzednik. Jak dla mnie bomba, dobrego rpg nigdy za wiele 🙂
Tresela // Gdzie Ty tam masz samodzielny dodatek? 🙂
Ta gra będzie mieć wspólny system czyli Das Schwarze Auge nie fabułę.
Ale masz rację,Drakensang jest świetny i chętnie zobaczę kolejną grę opartą na tym systemie. 🙂
// Eeee…. chodziło mi o to, że… sam nie wiem…. znaczy, masz rację. Mój błąd 🙂
Dla mnie bomba 🙂 // Z tego co wyczytałem na oficjalnej stronie gry (http:_www.demonicon.de/EN/index.html) wynika, że będzie to gra nastawiona przede wszystkim na fabułę, która ma wyjść tak na konsole, jak i na pecety. Mam nadzieję, że okaże się równie dobra jak Drakensang.