24.10.2019
9 Komentarze

Tencent: Znamy udziały chińskiej korporacji w zachodnich firmach związanych z grami

Tencent: Znamy udziały chińskiej korporacji w zachodnich firmach związanych z grami
Często nie są to małe liczby.

Zajmujące się badaniem chińskiego oraz południowo-wschodnich rynków Azji Niko Partners (znane nam głównie dzięki naszemu ulubionemu analitykowi odpowiedzialnemu za liczne wycieki, Danielowi Ahmadowi) szczególnie interesuje się Tencentem. Nic dziwnego, skoro jest to jeden z największych chińskich konglomeratów zajmujących się technologią i rozrywką. Z powodu ogromnego zainteresowania poczynaniami korporacji Niko Partners postanowiło udostępnić za darmo raport jej poświęcony.

W „Tencent Games Strategy 2019” możemy m.in. przeczytać o tym, że przychody Tencentu w pierwszym kwartale roku finansowego 2019 wyniosły 12,69 miliarda dolarów (wzrost o 16% względem analogicznego okresu w 2018). Jednocześnie przychody z gałęzi growej zmniejszyły się o 2,2% – do 5,2 miliardów. Spadki zanotowały zarówno tytuły mobilne (o 2,3%), jak i pecetowe (o 2,1%) – w tej ostatniej dziedzinie wciąż króluje League of Legends..

Niko Partners wyszczególniło również zagraniczne firmy, w których Tencent posiada udziały. Raport zauważa również, że chińska korporacja jest w większości wypadków pierwszym wyborem dla największych spółek przy tłumaczeniu gier na tamtejszy rynek. Możemy także przeczytać, iż dzięki posiadaniu League of Legends i częściowo Fortnite’a Tencent jest największym wydawcą tytułów pecetowych, a zakup większości akcji Supercell (m.in. Clash of Clans) sprawił, że stał się również największym developerem mobilnym.

Poniżej możecie zobaczyć tabelkę zagranicznych firm, w których udziały posiada Tencent (z podziałem na mniejszościowe i większościowe).

Jak widzicie, jest tego całkiem sporo. Obrazuje to w dobry sposób rosnący wpływ chińskich firm w naszej branży. A że potrafią być one niewygodne, wiemy chyba wszyscy – vide niedawna sprawa Blizzarda.

9 odpowiedzi do “Tencent: Znamy udziały chińskiej korporacji w zachodnich firmach związanych z grami”

  1. Często nie są to małe liczby.

  2. Ciekawy artykuł Witold, ale, ostatecznie dość pusty, bo te dane są na necie od pewnege czasu, a nie napisałeś o najciekawszym, czyli: DLACZEGO Tencent ma tak duży procent w tych firmach i dlaczego takie firmy na to pozwalają. Otóż, aby wejść na chiński rynek rozrywki elektronicznej, szczególlnie mobilnej, trzeba mieć firmę, która cię tam wprowadzi i zajmie się całą procedurą, co prowadzi do basfępnej, ważnej rzeczy: aby wejść na w/w rynek zagraniczne firmy muszą sprzedać od 40 do 60% udziałów w firmie..

  3. … Chińskiej spółce, poprzez którą wejdzie ona na rynek. I taką spółką jest właśnie Tencent, on m.in. zajmuje się lokalizacją gier, np. W chińskim diablo 3 nie ma Witchdoctora, nekromanty chyba też, w Wow-ie Forsakeni nie są traktowani jako nieumarli, nie ma chodzącej trupiarni itp. Oczywiście, wiąże się to też z bezwzględnym posłuszeństwa wobec Chin i ich polityki zagranicznej, nie mówiąc już o jakichkolwiek żartach czy uwagach, pod adresem miłościwie nam panującego, towarzysza-sekretarza, Xi Jinpinga.

  4. Niech wykupią CI Games xD

  5. Valve wole od chin. Dota2 rulez!

  6. >Mniejszość >48% Teoretycznie jest to prawda, ale i tak jakość dziwnie brzmi.

  7. @kurgon – akurat w przypadku udziałów w firmach mniejszość i większość są traktowane bardzo dosłownie i bardzo precyzyjnie, bo w wielu wypadkach nawet niewielka różnica % decyduje o tym kto trzyma kontrolę 🙂

  8. @Moooras Wiesz że jest firma o nazwie CJ Games?

Skomentuj