We. The Revolution – Polacy o rewolucji francuskiej [WIDEO]
W nadchodzącym wydaniu CDA przeczytacie o We. The Revolution, ambitnej grze niezależnej, którą przygarnął pod swoje skrzydła Klabater (globalny wydawca wyrosły z Cdp.pl).
Rzecz pozwoli nam wcielić się w sędziego sądu rewolucyjnego, który musi rozpatrzeć przeszło setkę spraw, niejednokrotnie odsyłając oskarżonych na niezbyt czułe spotkanie z ostrzem gilotyny. W przerwach od przesłuchiwania świadków i gromadzenia dowodów przyjmiemy w swojej paryskiej posiadłości możnych i pokierujemy (w turach) agentami, którzy będą pozyskiwać środki na dalszą działalność oraz aranżować sojusze.
Miks gatunków i konwencji ma nas także skusić ręcznie rysowaną grafiką. Próbkę możliwości rodzimego Polyslash możecie zobaczyć poniżej.
Gra powinna zadebiutować (na pecetach) w przyszłym roku.

Sądźcie, bo sami też będziecie sądzeni.
Kolejna gra z turami. To wszystko schodzi na psy.
Jeśli nie będę mógł posłać na szafot Talleyranda, uważam tą grę za stratę czasu.
A co takiego złego jest w turach?