EA wprowadza przepustki bojowe w przedsprzedaży do Battlefielda 6. Monetyzacja (i tupet) wkracza na nowy poziom

EA wprowadza przepustki bojowe w przedsprzedaży do Battlefielda 6. Monetyzacja (i tupet) wkracza na nowy poziom
EA zapomniało, że owce się strzyże, a nie obdziera ze skóry.

Battlefield 6 właśnie ustanowił nowy rekord w konkurencji na najbardziej kontrowersyjny ruch monetyzacyjny sezonu. EA wprowadziło do gry opcję „Next Season Pre-Order”, która pozwala graczom zapłacić za przepustkę bojową już teraz – to znaczy, zanim wydawca łaskawie poinformuje, co właściwie za te pieniądze dostaną. Oferta jest dostępna bezpośrednio w interfejsie gry.

Gracze dostają do wyboru dwa warianty: standardowa przepustka bojowa kosztuje 1100 Monet, czyli koło 40 złotych i daje dostęp do zawartości w dniu premiery sezonu… plus kilka bonusów startowych. Przepustka Pro za około 100 złotych daje możliwość pominięcia poziomów, więcej dodatkowych PD i ekskluzywne przedmioty kosmetyczne. Nie ma zniżki, jedyną zachętą mają być dodatkowe gadżety i ułatwiony progres, EA natomiast pobiera pieniądze od razu.

Jak się można domyślać, społeczność zareagowała z mieszaniną rezygnacji i krytyki. Na Reddicie panuje festiwal zmęczenia monetyzacją i padają słuszne pytania, jak można kupować zawartość, której nawet nam jeszcze nie pokazano (to w ogóle brzmi jak dobra krytyka kupowania czegokolwiek w przedsprzedaży, ale to inna sprawa)? Część graczy podchodzi do sprawy z nutą pragmatyzmu: skoro i tak kupują przepustkę sezonową co sezon, to ma to znamiona sensu. Inni widzą w tym desperacki ruch studia, któremu zaczyna topnieć baza graczy (szczególnie na PC) i zaczyna przegrywać z matematyką. Poza tym, nawet jeśli im się uda, to ostatnio zyski były rekordowe, a i tak EA zwolniło ludzi.

Bilety CD-Action Expo 2026 banner

Przedsprzedaż przepustek bojowych jest raczej precedensem niż normalną praktyką. To raczej niepokojący trend, bo jeżeli się uda, inne studia (na przykład Ubisoft, który daje do gier więcej mikrotransakcji niż rozgrywki ostatnimi czasy) mogą wziąć z nich przykład. A Battlefield i tak ma za sobą burzliwą historię z monetyzacją. Efektem będą krótkoterminowe przychody kosztem dalszej erozji zaufania graczy. Wspaniała sprawa, jeżeli nie wyściubia się nosa poza arkusz kalkulacyjny.

W korpomowie jest takie określenie jak „retencja” i oznacza, że chcesz zatrzymać odpływ, np. ludzi. Drogie EA, chciałabym wam powiedzieć, że ta tama zaraz puści i łatanie dziur skalpami z graczy dużo wam nie da.

11 odpowiedzi do “EA wprowadza przepustki bojowe w przedsprzedaży do Battlefielda 6. Monetyzacja (i tupet) wkracza na nowy poziom”

  1. „Niepokojący trend” to Bethesda wprowadziła 20 lat temu ze zbroją dla konia. Obecnie nie widzę takiej formy monetyzacji która by była „krokiem za daleko”.

    • Wiesz co, dopóki dotyczy to jakiś stylistycznych pierdól, to nie ma szczególnie znaczenia. Chociaż w płatnych tytułach nawet tego nie powinno być. Tu mamy jednak konkretne bonusy za kasę, a to już kompletna patola.

  2. O nie możesz kupić od razu kolejnego passa na którego masz uzbieraną walutę premium bo zrobiłeś całego poprzedniego passa to jest straszne nieeeeeeee

    • Zobaczymy czy tak samo będzie to śmieszne jak się potem okaże, że przepustka się zacznie, waluta zostanie pobrania, ale przepustka nie będzie aktywna na Twoim koncie, a support cię zleje. Takie akcje były już przy poprzedniej przepustce która miała być dawana za darmo posiadaczom edycji deluxe, a jej nie dostali.

  3. O ile bezczelność EA sama w sobie nabrała już monstrualnych rozmiarów, to bardziej przerażające jest to, że zapewne znajdzie się dość chętnych, aby za to zapłacić. Jak bardzo brzydzą mnie rozmaite wcale-nie-takie-mikro-transakcje i preordery, tak trudno mi się dziwić, że gdy pieniądze leżą na ulicy, to korpo po nie sięga.

  4. Krytykujecie firmę? Krytykujcie pajaców którzy za to płacą. Gdyby nie tacy ludzie, to taka polityka nie byłaby stosowana przez wszystkich.

    • Jest jakaś gwarancja, że ty nie jesteś tym pajacem? Znaczy, coś więcej niż twoje zapewnienia?

  5. Dobrze robią, niech golą idiotów.

  6. EA zapamiętam z dwóch rzeczy: całego mnóstwa wspaniałych, nieodżałowanych marek uśmierconych bez mrugnięcia okiem oraz forsowania coraz to nowych i bardziej agresywnych metod monetyzacji. Generalnie nie życzę firmom źle, bo zawsze mam na uwadze los pracujących tam ludzi, którzy nie są niczemu winni, ale momentu upadku EA wyczekuję jak mało czego w życiu. Za Westwood, za Bullfrog Productions, za Visceral, za BioWare i całą resztę zniszczonych przez tych nieudaczników ekip.

  7. DUST DEVIL 3 maja 2026 o 02:39

    Gdyby ludzie tego nie kupowali, to by nikt tego nie oferował. To już problem ludzi którzy a) kupują gry EA i b) płacą za DLC xD

  8. pig_on_the_wing 3 maja 2026 o 13:52

    tak jest, EA dalej walczy o tytuł najgorszego korpo, jak w 2012 i 2013, kiedy w tym samym czasie BP zatruło ocean wyciekiem ropy.
    ale znajmy priorytety.

Skomentuj