Czy doczekamy się „Wichrów zimy”? Niepokojący wpis George’a R.R. Martina powoli gasi nadzieje fanów

Czy doczekamy się „Wichrów zimy”? Niepokojący wpis George’a R.R. Martina powoli gasi nadzieje fanów
Pisarz wspomina o walce z depresją, utracie przyjaciół i trudach starości.

Świat Westeros prężnie rozrasta się za sprawą kolejnych seriali i spin-offów, ale serce całej marki – książkowa seria „Pieśń lodu i ognia” – wciąż pozostaje niedokończone. W najnowszym, bardzo osobistym wpisie na blogu George R.R. Martin podzielił się refleksjami na temat starości, straty i depresji, co wzbudziło ogromny niepokój wśród fanów czekających na „Wichry zimy”.

Mimo że od premiery „Tańca ze smokami” minęło już 15 lat, a fani wciąż wyczekują szóstego tomu (oraz planowanego zwieńczenia sagi w postaci „Snu o wiośnie”), 77-letni pisarz przekazał wieści, które nie napawają optymizmem. W pierwszym samodzielnym wpisie od lutego (jak sam przyznał, w międzyczasie blogiem zajmowali się jego asystenci, podczas gdy on sam „zostawał coraz bardziej w tyle”) Martin nawiązał do trudnych chwil, z jakimi zmagał się w ostatnim czasie:

Ten rok był… delikatnie mówiąc, stresujący. Działo się tak wiele, że było to wręcz przytłaczające. Miały miejsce rzeczy wspaniałe, ekscytujące, spełniały się marzenia. Ale pojawiły się też koszmary. Straciłem przyjaciół. Walczyłem ze smutkiem i depresją. Najgorsze może być jeszcze przed nami. W ubiegłym wrześniu skończyłem 77 lat i powiem wam, że starzenie się nie jest fajne. Ale były też niesamowite chwile. Chyba właśnie takie jest życie. Zresztą wiedziałem o tym. Jeśli czytaliście moje historie, to też o tym wiecie.

Na koniec dodał, że choć postara się częściej odzywać na blogu z pomocą swoich współpracowników, jego wpisy będą prawdopodobnie „krótkie i pisane w pośpiechu”.

Szczere wyznanie pisarza wywołało wśród fanów różne emocje. Z jednej strony czytelnicy współczują autorowi trudnego okresu i straty bliskich, z drugiej – rośnie frustracja społeczności, która od kilkunastu lat czeka na domknięcie historii Westeros. Szczególnie po ostatniej informacji, że Martin pracuje obecnie nad czwartą opowieścią o Duncanie i Jaju, aby dostarczyć więcej materiału do przyszłej adaptacji.

To właśnie brak kolejnych książek zmusił twórców serialu „Gra o tron” do samodzielnego wymyślenia zakończenia, co doprowadziło do jednego z najbardziej krytykowanych finałów w historii telewizji (podobno jednak było to konsultowane z samym pisarzem). W obliczu najnowszych słów Martina, szanse na to, że pisarz samodzielnie dokończy „Pieśń lodu i ognia”, wydają się niestety mniejsze niż kiedykolwiek.

Tymczasem wielkimi krokami zbliża się finał trzeciego sezonu „Rodu smoka” – ostatni odcinek zostanie wyemitowany w nocy z niedzieli na poniedziałek. Nadchodząca czwarta seria otrzymała już oficjalne zamówienie i to ona domknie całą historię tego spin-offu.

Skomentuj