„Jestem legendą 2” oficjalnie powstanie. Za kamerą stanie reżyser „Transformers: Przebudzenie bestii”
Zapewne pamiętacie, jak w 2007 roku Will Smith przemierzał pustkowia w postapokaliptycznym thrillerze o zombie zatytułowanym „Jestem legendą”. Film okazał się hitem zarówno wśród krytyków, jak i widzów, a jego alternatywne (i obecnie kanoniczne) zakończenie pozostawiło świat przedstawiony szeroko otwartym na potencjalną kontynuację. Przez lata wspomniano o sequelu (nawet sam aktor wyrażał chęć powrotu), ale nigdy nie doszło do jego realizacji. Teraz, niemal 20 lat później, zapowiedziano kontynuację.
Jak podaje serwis Collider, rozpoczęto prace nad „dwójką”. Za reżyserię odpowiadać będzie Steven Caple Jr. („Creed 2”, „Transformers: Przebudzenie bestii”), który oficjalnie potwierdził, że „Jestem legendą 2” jest rozwijane w studiu Warner Bros. W filmie ma powrócić Will Smith, a u jego boku zobaczymy Michaela B. Jordana znanego z „Grzeszników”.
Uwaga na spoilery z pierwszego filmu!
Zapewne teraz zastanawiacie się, jak to możliwe, że Smith powróci do swojej roli? Przecież postać doktora Roberta Neville’a ginie w finałowej scenie. Tak jak wspomniałam w pierwszym akapicie – istnieje alternatywne zakończenie, które stało się kanoniczne (możliwe, że właśnie na potrzeby nakręcenia sequela). To właśnie ten finał twórcy od początku planowali umieścić w wersji kinowej, ale zrezygnowali z tego pomysłu z uwagi na kiepskie reakcje widzów po pokazach testowych. Ostatecznie trafiło ono na wydanie DVD.
W alternatywnym zakończeniu dr Neville nie ginie, lecz zaczyna rozumieć, że Darkseekers (zakażeni, wampiropodobni mutanci) nie są bezmyślnymi potworami. To otwiera zupełnie nowe możliwości fabularne, którymi mogliby podążyć twórcy w kontynuacji. Sam scenarzysta, Akiva Goldsman, powracający do pracy przy sequelu, potwierdził podczas Comic-Conu, że druga część będzie bezpośrednią kontynuacją właśnie tej wersji.
Natomiast jakiś czas temu Will Smith zdradził już nieco na temat losów swojej postaci – okazuje się, że dr Neville trafił do stanu Connecticut i zamieszkał wśród innych ocalałych z apokalipsy. Michael B. Jordan ma wcielić się w przywódcę tej kolonii i – jak potwierdził Smith – nie będzie synem Neville’a, jak przypuszczała część fanów.

„Jestem legendą 2” jest na razie we wstępnej fazie produkcji i nie ma jeszcze wyznaczonej daty premiery.