„Evil Dead Burn” z oficjalnym zwiastunem. Szykuje się najbardziej brutalne „Martwe zło” w historii cyklu

„Evil Dead Burn” z oficjalnym zwiastunem. Szykuje się najbardziej brutalne „Martwe zło” w historii cyklu
To będzie rodzinne spotkanie z piekła rodem.

Nie tak dawno temu Warner Bros. ogłosiło datę premiery szóstej odsłony kultowego cyklu Sama Raimiego, a teraz podzieliło się pełnym zwiastunem horroru „Evil Dead Burn”. Fani krwawych filmów grozy mogą zacierać ręce – szykuje się najbardziej brutalne widowisko w historii serii, które przesuwa granice kategorii R, budząc obrzydzenie i wywołując ciarki na plecach.

Francuski reżyser Sébastien Vaniček („Robactwo”) tym razem zabierze nas do odizolowanego domu rodzinnego, a punktem wyjścia będzie tragiczna strata. Szósta odsłona cyklu nie jest powiązana fabularnie z poprzednimi historiami, czyli „Martwym złem” z 2013 roku i „Martwym złem: Przebudzeniem” z 2023 roku, ale jest osadzona w tym samym świecie.

Poniższy materiał to tzw. red band trailer, czyli zwiastun bez cenzury, skierowany wyłącznie do dorosłych widzów. Oglądacie na własną odpowiedzialność:

Z oficjalnego opisu fabuły dowiadujemy się, że po śmierci męża Alice (Souheila Yacoub) szuka ukojenia u swoich teściów w ich odosobnionym, rodzinnym domu. Kiedy ci kolejno zmieniają się w Deadite’ów, rodzinne spotkanie przeistacza się w piekielny koszmar. Bohaterka wkrótce odkrywa, że przysięgi, które złożyła za życia, obowiązują nawet po śmierci.

W obsadzie są także m.in. Luciane Buchanan, Hunter Doohan, Tandi Wright, Erroll Shand, Keanu Karim, Victory Ndukwe oraz George Pullar. Za scenariusz odpowiadają Florent Bernard, Sam Raimi i Sébastien Vanicek. „Evil Dead Burn” wejdzie do kin 10 lipca. 

Co ciekawe, to nie jedyny film, który rozwinie uniwersum w najbliższym czasie. Na 7 kwietnia 2028 roku planowana jest premiera „Evil Dead Wrath”, za którą odpowiada Francis Galluppi („Ostatni przystanek w hrabstwie Yuma”). W obsadzie tej produkcji znaleźli się Charlotte Hope, Zach Gilford, Josh Helman oraz Jessica McNamee. Od dłuższego czasu studio planuje także nakręcić produkcję animowaną, która skupiłaby się na postaci Asha Williamsa (w filmach grał go Bruce Campbell).

Skomentuj