„Matrix 5” wciąż w planach Warner Bros. Trwają prace nad scenariuszem

„Matrix 5” wciąż w planach Warner Bros. Trwają prace nad scenariuszem
Ta kultowa seria science fiction jeszcze powróci.

Ostatnia odsłona serii „Matrix” zadebiutowała w 2021 roku i nie spotkała się z dobrym przyjęciem – film kosztował 190 milionów dolarów, a w samych Stanach Zjednoczonych zarobił zaledwie 37 milionów. Do tego mocno podzielił on fanów i krytyków, zdobywając ocenę B- w serwisie CinemaScore.

Warner Bros. Discovery jednak niezbyt przejęło się tymi wynikami i trzy lata później ogłosiło powstanie kolejnej części. Tym razem za kamerą ma stanąć Drew Goddard (nominowany do Oscara za scenariusz „Marsjanina”).

Jednak od tamtej zapowiedzi minęło już trochę czasu, a przez ostatnie dwa lata fani zastanawiali się, czy „Matrix 5” nie podzielił losu porzuconych projektów Warner Bros. Teraz dzięki wypowiedziom Goddarda wiemy, że najnowsza odsłona wciąż powstaje. W rozmowie ze ScreenRant filmowiec powiedział:

Prace wciąż trwają. Siedzę w swojej jaskini i piszę. Nie mam pojęcia, jak długo w niej jeszcze zabawię, ale gdy tylko z niej wyjdę, będę miał dla was świeże wieści.

Goddard po raz pierwszy w historii serii zastąpi siostry Wachowski na stołku reżyserskim. I choć szczegóły fabuły pozostają tajemnicą, studio zapowiada, że nowa odsłona rozwinie świat science fiction, pozostając wierną temu, co uczyniło oryginał fenomenem.

Na ten moment nie wiadomo, czy Keanu Reeves powróci do jednej ze swoich kultowych ról. Do tej pory wcielił się w Neo we wszystkich dotychczasowych filmach i jeszcze kilka lat temu deklarował gotowość powrotu, jeśli tylko otrzyma zaproszenie od Lany Wachowski. Pod znakiem zapytania stoi także obecność Carrie-Anne Moss w roli Trinity. Wątpliwe jednak, by studio chciało ponownie postawić na tych bohaterów – spodziewam się raczej nowego kierunku dla tej marki wraz z wprowadzeniem świeżych postaci. I może jedynie gościnnych powrotów.

Na razie Warner Bros. nie podało daty premiery, więc fani muszą uzbroić się w cierpliwość.

15 odpowiedzi do “„Matrix 5” wciąż w planach Warner Bros. Trwają prace nad scenariuszem”

  1. Litości…

  2. Ileż można?

  3. Jako wielki fan jedynki, nie oglądałem czwórki i nie zamierzam. Piątki też nie obejrzę. A nich sobie Warner robi te sequele. Mogą sobie nawet prequel oraz remake zrobić. Albo reboot. Nie zależy mi.

    • Aktywiszcze 2 marca 2026 o 13:04

      Żałuję, że nie zrobiłem tego co Ty. Obyś wytrwał w postanowieniu, bo tego nie da się odzobaczyć.

    • Czwórka była wspaniałym „fuck you” w stronę studia i ogólnie niezłym filmem, o ile oglądało się go wiedząc, co działo się za kulisami. Bez Wachowskich piątki nawet nie ma sensu odpalać, to po prostu musi być ich projekt, żeby zagryzło.

      • Nie wiem na kogo wyjdę, ale jedynkę robili bracia, faceci. Czwórkę już siostry, kobiety. Ponieważ faceci naprawdę różnią się od kobiet, to wyszło, co wyszło. Choć mi czwórka nie przeszkadzała. Najlepsza i tak była jedynka, i na tym powinni zaprzestać.

  4. Aktywiszcze 2 marca 2026 o 13:03

    Czwórka Matrixa… oglądałem z niedowierzaniem. Jakim cudem Keanu zgodził się zagrać w filmie, który był zdeptaniem całego dorobku trzech części? Siostrzyczki ukatrupiły własny świat, więc pisanie o 'wierności serii’, nawet pod okiem nowego reżysera brzmi groteskowo.
    Oczywiście nikt nikogo nie zmusi do oglądania, nikt nie zaciągnie nikogo do kina na siłę, ale świadomość, że jedna z najlepszych trylogii SF jest w takiej kondycji…no przykro i tyle.

  5. fanboyfpsow 2 marca 2026 o 13:30

    Po tak mega fatalnym przyjęciu 4 co aż doprowadziło go do zdjęcia z hbo oni nadal chcą w to brnąć? 1 kultowa 2 w miarę ok 3 porażka a 4 to dno dna i mół no ale czego innego można było się spodziewać?

    • Mam podobną opinię o dwójce i trójce co ty. Jeszcze dwójka była do przyjęcia bo każdy chciał zobaczyć jak Neo lata sobie „jak Neo z Matriksa” i zatrzymuje kule w locie itd. Trójka natomiast była po prostu durnowata. Jedynkę ciągle mi się świetnie ogląda, nawet ćwierć wieku po premierze. Dwójkę włączę i po pierwszych pięciu minutach przewijam gadaninę i „tańce w jaskini” żeby obejrzeć fajne walki.

      • fanboyfpsow 2 marca 2026 o 21:49

        w 3 podobał mi się ostateczny pojedynek Neo ze Smithem czy jak on się tam zwał… Iście Dragon Ballowy ale cały film słaby noooooo może jeszcze Ostateczna Bitwa w Zajonie była ok… Co do 4… noo pffff jak by to robił jakiś 10 letni fan matrixa jako fanfik…

  6. Beda robic odwiert? Wiele osob mi mowil ze 4 jest slaba, albo bardzo slaba. Cholera nie bylem przygotowany jak tragicznie slaby jest ten film. Tak jak pisali poprzednicy, to co nigdy nie powinno powstac, to cos przeczy i niszczy poprzednia trylogie.

  7. alistair80 napisał(a):

    Nie wiem na kogo wyjdę, ale jedynkę robili bracia, faceci. Czwórkę już siostry, kobiety.

    Najlepiej imo się interpretuje całość jako robioną przez kobiety, wtedy dużo motywów widać znacznie wyraźniej i czwórka staje się w pełni świadomą i zamierzoną autoparodią i krytyką fanserwisu, polityki korporacyjnej i całej serii 🙂

  8. Czwórka była ciekawa w 1 połowie. Druga już gorzej. Niech się pośpieszą zanim Paramount skasuje ten projekt xd.

  9. Pierwszy Matrix to arcydzieło i film, który z każdym kolejnym rokiem tylko zyskuje na aktualności. Ogólnie cała trylogia fajna i do dziś miło się ogląda. Ale czwórka zaskoczyła mnie pozytywnie, i to nie tam, gdzie należało się tego spodziewać. Pod względem wizualnym, scen akcji i choreografii jest po prostu beznadziejna, najsłabsza z całej serii. Ale przez to, że twórcy postanowili z całej franczyzy zrobić metakomentarz, pełną autoironii zgrywę okraszoną krytyką sequelozy i korpo świata w ogóle, oglądało się tę część z zaciekawieniem. Widać tam dużo miłości do serii i mrugnięć okiem, ale wszystko nasycone jest jednak rozczarowaniem. Jakby twórcy najpierw zostali przymuszeni przez studio do zrobienia czwartej części, a gdy ostatecznie przyszło do realizacji, to zdecydowano się, jak tu już zostało wspomniane, na jedno wielkie „fuck you”. „Chcieliście, to macie, a teraz się udławcie” – zdają się mówić siostry Wachowskie. I bardzo mi się to podobało. A zapowiadana część piąta? Cóż, tu już potencjału na cokolwiek nie widzę, bo co można tu jeszcze skomentować. Świat post-prawdy, post-kapitalizmu, kryzys autorytetów, wyrachowane układanki mocarstw z big-techami? Rzeczywistość opowiedziana w części czwartej i w trylogii komentuje się – i ośmiesza – na naszych oczach.

    • Bardzo ciekawy komentarz. Wszyscy mają jakieś oczekiwania, i w wiekszości płaczą i marudzą, że ich ktoś nie spełnił, a dokładnie, czwórka była tym czym napisałeś. Ja w sumie jestem ciekaw 5, na pewno pójdzie w inną stronę. Niech zrobią, zobaczymy i się oceni :).

Skomentuj Sttark Anuluj pisanie odpowiedzi