Mel Gibson nie rezygnuje z „Zabójczej broni 5”. Film powstanie dzięki przejęciu Warner Bros. przez Paramount?
Od premiery ostatniej odsłony „Zabójczej broni” minęło już 28 lat. Mel Gibson od dłuższego czasu stara się doprowadzić do powstania finałowego filmu, lecz na drodze wciąż stają kolejne przeszkody. Aktor i reżyser nie daje jednak za wygraną. Liczy na to, że po przejęciu Warner Bros. przez Paramount wreszcie uda mu się ruszyć z produkcją.

W wywiadzie dla serwisu Collider Gibson potwierdził, że scenariusz napisany wspólnie z Richardem Wenkiem jest w pełni gotowy. Projekt, nad którym przed swoją śmiercią pracował reżyser Richard Donner, utknął wcześniej w martwym punkcie z powodu zawirowań wewnątrz Warner Bros.:
Richard Wenk i ja skończyliśmy scenariusz i mieliśmy wchodzić w fazę produkcji, ale projekt po prostu nie mógł ruszyć z miejsca. Studio Warner znalazło się wtedy w potrzasku, więc projekt gdzieś zakopano. Teraz David Ellison z Paramountu przejmuje lub wkrótce przejmie Warnersów. Może wreszcie zdejmie z tego projektu łańcuchy i za jakiś rok zobaczymy efekty.
Choć szczegóły fabuły pozostają tajemnicą, Gibson zdradził, jaki kierunek obrał w nowej historii. Fani nie powinni nastawiać się na powtórkę z klasycznego kina akcji pełnego widowiskowych eksplozji:
Film w minimalnym stopniu nawiązuje do poprzednich części, ale to całkowicie autonomiczna opowieść. Bohaterowie są zupełnie inni – postarzeli się. Jeden jest na emeryturze, drugi utknął za biurkiem i trochę przybrał na wadze. To surowe, niskobudżetowe podejście bez wielkich eksplozji, ale wciąż mające energię i dynamikę wielkiego kina akcji. […] Kluczem są tu relacje między ludźmi.
Twórca chce również, zgodnie z wolą Richarda Donnera, sam stanąć za kamerą. Byłby to kolejny film w jego reżyserskim dorobku po takich produkcjach jak „Braveheart. Waleczne serce”, „Pasja”, „Apocalypto” czy „Przełęcz ocalonych”.
Nawet przy wsparciu studia Paramount realizacja filmu będzie ogromnym wyzwaniem. Gibson ma już 70 lat, a jego ekranowy partner, 80-letni Danny Glover, zmaga się z chorobą Alzheimera, co stawia jego ewentualny powrót pod dużym znakiem zapytania.
Sam reżyser zakończył ostatnio zdjęcia do dwuczęściowego widowiska „Zmartwychwstanie Chrystusa”. Premiera dwóch części zaplanowana jest odpowiednio na 2027 i 2028 rok.
No cóż, czas nieubłaganie płynie dla wszystkich. Ikony kina akcji z lat 90-tych to już albo leciwe(niekiedy schorowane) staruszki, albo już nawet odeszli z tego świata. Nie mogą już brykać, tak jak wcześniej mogli.
Może czas przemyśleć dalsze istnienie działu „kultura”, który jest tu po prostu jedną wielką żenadą. Sprawdziłem z ciekawości i ostatnią opisywaną tu rzeczą, która nie tyle była wartościowa (tego jeszcze nie wiemy), co posiadające jakieś ambicje, była zapowiedź kolejnego sezonu American horror story napisana w ZESZŁYM miesiącu…
A w kulturze popularnej jednak cos się dzieje, choćby ostatni sezon Euforii, który rozpala w tej chwili dyskusję w całym Internecie, ale też poza nim, bo reżyser zmienił formułę i ustawił bardzo wysoko próg wejścia. Ale gdzie tam, lepiej napisać o kolejnej żenadzie…
Są tu dwie bardzo smutne rzeczy. Jedną jest to, że kultura ewidentnie nie jest czymś co Was interesuje i podchodzicie do tematu czysto instrumentalnie jako narzędzia zwiększania „atrakcyjności” portalu. Druga jest to jak nisko oceniacie własnych czytelników serwując im niemal wypłacanie informacje o największym badziewiu. Zupełnie jakby gracz musiał być analfabetą, bo jakże by inaczej…
Może siły przerobowe lepiej byłoby zagospodarować w materii w której zespół ma kompetencje, czyli w grach. W redakcji pracuje (lub współpracuje) kilkadziesiąt osób, gdyby każda przygotowała tylko jedną recenzję gry w miesiącu (nawet pobieżną), co nie jest żadnym wyzwaniem, moglibyśmy codziennie czytać o kolejnej grze, co czyniłoby to miejsce bardzo wartościowym dla graczy. No ale przecież czego ja oczekuje, skoro nawet o poprawę działania forum nie można się doprosić, ba nawet o zabranie wreszcie głosu w tej sprawie, a nie permanentne olewanie wszystkich, którzy ją poruszają.
Zapytam wprost, żeby się nie domyślać, być może błędnie. Co masz na myśli pisząc „Druga jest to jak nisko oceniacie własnych czytelników serwując im niemal wypłacanie informacje o największym badziewiu”? Te filmy uznajesz za badziewie? Bo tak sugeruje Twój komentarz. Zabójcza Broń to seria, którą uwielbiam, jedne z lepszych komedii z elementami kina akcji. Dlatego taka informacja mnie interesuje. Sam nie przepadam za plotkami, jednak w przypadku filmów na jakie czekam, taka informacja ma swoją wartość, choć pewnie nic z tego nie wyjdzie. Czekam również na kolejny sezon serialu Orville i informacja o tym, że Seth MacFarlane nie porzucił projektu, ale nie ma na niego czasu, nadal daje nadzieję, że ten sezon powstanie. Oczywiście można się zastanawiać czy taką rozrywkę można nazwać kulturą, ale z tym nie będę polemizował.
Mamy tu zapowiedź PIĄTEJ CZĘŚCI, nie mam znaczenie że pierwsze dwie (w porywach 3) trzymały poziom. W historii kina nie było jeszcze dobrej piątej części i tutaj także się nie zanosi. Piąte części powstają, żeby jeszcze wycisnąć trochę grosza jadąc na sentymencie naiwnego widza, któremu udaje się wmówić, że da się wejść kolejny raz do tej samej rzeki. Także zdecydowanie jest to kolejny News ośmieszający dział w którym jest publikowany.
Ja powiem tak….. Jak bym nie uwielbiał kultowych 1-3 4 nieco gorsza ale nadal świetna to cytując Marto… Its to old this shiet i tyle…. i ten tekst ma tutaj pełne znaczenie a Zabójcza Broń bez Mela i Glovera i ich postaci to czysty skok na kasę. A po za tym Mel za swoje poglądy Holywood zbytnio nie lubi.
A ja tam lubię takie newsy i jak dla mnie, CDA może ich trzaskać ile wlezie. I to nie tylko dlatego, że Zabójczą Broń (całą serię) uwielbiam. Tak po prostu wyglądają praktycznie wszystkie liczące się działy kulturalne w polskim internecie. Tu i tak jest nieźle, bo zawartość plotek i dram jest gdzie indziej ogromna. Na CDA jeszcze nam oszczędzają takich newsów, ale nie zdziwię się, jak właśnie dramy pomiędzy celebrytami będą wkrótce wiodącą tematyką. Dlaczego? Bo to się klika, tak działa ten biznes. Nasz klient, nasz pan. Może to się wydawać szokujące, ale to my żyjemy w swojej malutkiej bańce, w której chcemy wartościowej, merytorycznej treści. Większość – ta, która swoimi wyborami konsumenckimi decyduje o płynności finansowej firm (patrz: cyfra, nie pudełka) ma to gdzieś. Stąd, gdy robisz klikogenne (czyli, nie oszukujmy się, najczęściej bezwartościowe) treści, to trafiasz do Discovera. A w wynikach wyszukiwania to Google rozdaje karty. Przykre, ale prawdziwe. Z ekonomicznego punktu widzenia CDA wręcz powinno być growym pudelkiem – ale na szczęście nie jest. Z tej perspektywy news o kolejnej Zabójczej Broni wydaje mi się zupełnie nieszkodliwy.
I jak na zawołanie wpadł właśnie główny news na Filmwebie, czyli największym portalu filmowym w Polsce, posiadający jedną największych baz filmów w internecie, bez podziału na kraje: https://www.filmweb.pl/news/Brad+Pitt+po+siedmiu+latach+wr%C3%B3ci%C5%82+do+picia+alkoholu.+Aktor+t%C5%82umaczy+swoje+podej%C5%9Bcie-167992
Trochę się rozmijamy. Problemem nie jest news o Zabójczej broni 5 czy innej głupocie, tylko fakt, że ostatni news w dziale o nie-głupocie, był w zeszłym miesiącu. Jakby jakieś akceptowalne proporcje były zachowane, to spoko, wiadomo że trzeba, nie oczekuję, że ma być inaczej. Tylko że tak nie jest. Przytoczona żenada z Filmwebu jest rzeczywiście spektakularna, ale zaraz pod nią jest wiadomość o nowym filmie Szumowskiej. A ja się pytam, czemu tutaj tak nie ma, bo właśnie w tym leży sedno problemu, i tego nie da się obronić linią którą przyjąłeś.
To już kwestia preferencji najwyraźniej, bo spoglądając na newsy publikowane w tym dziale w ostatnim czasie, jest tam trochę treści dla mnie „neutralnych”, np rekordy Pajączka w box office, nowości obsadowe w MCU, co dalej z produkcją nowego Bonda, czy koniec zdjęć do 2. sezonu Rycerza Siedmiu Królestw. Ten ostatni news akurat dla mnie najbardziej ciekawy z wymienionych, bo podobał mi się pierwszy sezon i fajnie czytać, że produkcja drugiego idzie pełną parą. Pełna zgoda, że brakuje wielu rzeczy dotyczących kina polskiego, czy festiwali (Cannes, Berlin, Wenecja itp.), ale – zgaduję – to rzeczy tak marginalne pod względem klikalności, że na portalu growym nie opłaca się takich treści tworzyć i lepiej moce przerobowe wykorzystać na zrobienie niusa o box office, czy kolejnym sezonie popularnego serialu. I nie, nie usprawiedliwiam, tylko akceptuję realia rynkowe.
Dla mnie dział kultura zawsze traktował o rzeczach nostalgicznych i sytuacjach gdzie gry wpływają na szerzej rozumianą kulturę. Spokojnie kilka newsów z działu ogólnego też tutajby mogło trafić, więc tematy są, może trochę wypadałoby je inaczej przypisywać.
No i ten news jest też o zmianach za wielką wodą i wykupywaniu studiów przez milionerów żeby przestawić wajchę o czym już na łamach CDA było pisane i bardzo dovrze, że było