Reboot „Z archiwum X” oficjalnie powstanie. Potwierdzono aktorkę, która wcieli się w następczynię Dany Scully
Kultowa seria o agentach badających zjawiska paranormalne oficjalnie powróci. Jak podaje serwis Deadline, Disney oficjalnie dał zielone światło na reboot „Z archiwum X”, którego pilot został zamówiony przez platformę Hulu. Zgodnie z wcześniejszymi informacjami, za pierwszy odcinek będzie odpowiadał Ryan Coogler, twórca m.in. „Czarnej Pantery” oraz „Grzeszników” – napisze on scenariusz i stanie za kamerą.
Teraz reboot zyskał showrunnerkę. Została nią Jennifer Yale, serialowa weteranka, wcześniej pracująca przy takich produkcjach jak „Outlander”, „Legion”, „See” i „The Copenhagen Test”.
Potwierdzono, że główną rolę zagra Danielle Deadwyler, którą możecie kojarzyć ze „Stacji Jedenastej”, „W blasku ekranu” czy „Lekcji gry na pianinie”. Niestety wciąż nie ujawniono, kto będzie następcą Muldera.
Reboot przedstawi historię pary agentów FBI – wybitnie zdolnych, choć stosujących diametralnie różne podejścia do rozwiązywania spraw. Bohaterowie połączą siły w specjalnej jednostce badającej niewyjaśnione zjawiska, która po długim czasie znów zostanie otwarta, co stanie się fundamentem ich nietypowej relacji.
Nowe „Z archiwum X” jest priorytetem dla Cooglera. Filmowiec wielokrotnie zapewniał o swoim uwielbieniu dla oryginalnego serialu z lat 1993–2002. W rozmowie w podcaście Last Podcast on the Left potwierdził, że po zakończeniu kampanii oscarowej „Grzeszników” od razu bierze się za nowe przygody Muldera i Scully – lub ich nową wersję.

Serial „Z archiwum X” zadebiutował w 1993 roku, a David Duchovny i Gillian Anderson przez lata wcielali się w nim w agentów FBI badających nadprzyrodzone sprawy. Po emisji 9 sezonów produkcja dobiegła końca. Seria doczekała się dwóch filmów kinowych, serialowego spin-offu „Samotni Strzelcy”, a w 2016 roku serial wrócił na dwa sezony pod tym samym tytułem.
Na ten moment nie ogłoszono, by którakolwiek z głównych gwiazd miała pojawić się w nowej odsłonie. Co sądzicie o reboocie tego kultowego cyklu? Jest potrzebny?

Patrząc na dorobek aktorki – będzie słabo
Ale się zrobiło poprawnie politycznie. Jeszcze złole – złolami muszą być biali cisheteroseksualni katolicy. Z takimi zasadami to dopiero będzie hit!
Czy jest potrzebny to się okaże, bo oryginalny serial powstawał w bardzo specyficznej epoce, ale na pewno będzie ciekawie, bo Coogler to zdolny gość. Czekam, co tam wymyślą.