„Shrek 6” już w planach? Aktor głosowy tytułowego bohatera miał wygadać się, że powstają kolejne filmy
Wszystko wskazuje na to, że zielony ogr wróci na dłużej. Podobno nadchodzący „Shrek 5” wcale nie będzie ostatnim filmem, a DreamWorks już planuje kolejne przygody tytułowego bohatera.

Jak podaje serwis World of Reel, Mike Myers, czyli odtwórca roli Shreka, gościł ostatnio w podcaście Fly on the Wall. W rozmowie z Danem Carveyem dał jasny sygnał, że „Shrek 6” już teraz znajduje się we wczesnej fazie planowania:
Tak, rozmawiałem z Mikiem Myersem parę miesięcy temu i facet mówi do mnie: »Robimy jeszcze dwa kolejne filmy o Shreku«.
Warto przypomnieć, że dla wielu fanów i krytyków formuła serii wyczerpała się w zasadzie po znakomitej drugiej części. Twórcom udało się jednak rozciągnąć ją do czterech pełnometrażowych filmów, z których ostatni – „Shrek Forever” – trafił na ekrany w 2010 roku. Co ciekawe, dwie pierwsze odsłony cyklu swego czasu walczyły nawet w oficjalnym konkursie głównym na festiwalu w Cannes.
W piątej odsłonie przygód Shreka do obsady oficjalnie dołączyła Zendaya, która użyczy głosu nastoletniej córce Shreka (Myers) i Fiony (Cameron Diaz). Na ekranie partnerować jej będzie oczywiście Eddie Murphy jako niezastąpiony Osioł. Na ten moment nic nie wskazuje natomiast na powrót Kota w Butach – Antonio Banderas nie pojawił się w oficjalnych zapowiedziach „Shreka 5”, więc jego udział w filmie wciąż stoi pod wielkim znakiem zapytania.
DreamWorks oraz Universal zdążyły już kilkukrotnie namieszać w kalendarzu premier piątej części. Pierwotnie film miał zadebiutować 1 lipca 2026 roku, później premierę przesunięto na grudzień 2026, by ostatecznie wyznaczyć datę na 30 czerwca 2027 roku. Studio zdecydowało się na ten krok, by uciec z niezwykle tłocznego okresu świątecznego. Za kamerą najnowszego filmu stoi tym razem zgrany triumwirat: Walt Dohrn (seria „Trolle”), Conrad Vernon (animowana „Rodzina Addamsów”) oraz Brad Ableson („Illumination Presents: Minions Holiday Special”).
Piąta odsłona serii trafi do kin po aż 17 latach przerwy od czasu „Shrek Forever”. Czy w tej marce wciąż tli się dawna magia? Zapewne tak. W końcu nostalgia to paliwo, które w dzisiejszym Hollywood potrafi zdziałać prawdziwe cuda.