Shrek, Fiona i dzieci za kratami! Zobaczcie pierwszy zwiastun animacji „Shrek 5”
Shrek, Fiona i Osioł powracają w nowej przygodzie. Wytwórnia Universal zaprezentowała pierwszy oficjalny zwiastun filmu „Shrek 5”, na którego premierę musimy poczekać do 30 czerwca 2027 roku.

Zwiastun rozpoczyna się od klasycznej, bajkowej książki podsumowującej wydarzenia z oryginalnego filmu z 2001 roku. Narrację przerywa jednak Osioł, który oznajmia, że czas na zmiany – co może tłumaczyć nieco odświeżony styl animacji bajkowych postaci.
W zapowiedzi widzowie mogą zobaczyć, jak paczka przyjaciół ponownie przemierza magiczne Zasiedmiogórogrodzie, stawiając czoła olbrzymowi, stróżom prawa oraz… przerażającemu bałwanowi, będącemu parodią Olafa z „Krainy lodu”. W filmie powróci także Ciastek, który dumnie prezentuje dwa lukrowe guziki przyczepione do swoich pośladków.
Materiał kończy się sceną, w której Shrek, Fiona, ich dzieci oraz Osioł lądują w więziennej celi. Ku ogromnej frustracji Shreka, Osioł umila im czas, podśpiewując utwory „Baby Come Back” oraz „Roxanne”. Zobaczcie:
W oryginalnej obsadzie głosowej powrócą Mike Myers (Shrek), Eddie Murphy (Osioł) oraz Cameron Diaz (Fiona). Dołączą do nich nowe, głośne nazwiska: Zendaya, Marcello Hernandez (komik programu Saturday Night Live) oraz Skyler Gisondo („Superman”). Wszyscy troje wcielą się w dorosłe już dzieci Shreka i Fiony – Felicię, Fergusa oraz Farkle’a.
W polskiej wersji w rolę Shreka niezmiennie ma się wcielić Zbigniew Zamachowski, natomiast głosem Osła do tej pory był zmarły w 2024 roku Jerzy Stuhr. W tej roli ma zastąpić go jego syn, Maciej Stuhr. Fani zauważyli jednak, że w samym zwiastunie jeszcze ich nie słychać. Warto wziąć pod uwagę, że jest to wczesny materiał i aktorzy po prostu nie zdążyli nagrać swoich kwestii, dlatego słyszymy zupełnie inne głosy. Cóż, oby okazało się to prawdą…
„Shrek 5” będzie pierwszą pełnoprawną częścią marki od 17 lat – ostatni film, „Shrek Forever”, zadebiutował w kinach w 2010 roku. W międzyczasie uniwersum było rozwijane za pomocą dwóch spin-offów o przygodach Kota w butach: „Kot w butach” (2011) oraz znakomicie przyjęty „Kot w butach: Ostatnie życzenie” (2022).
Niech rozpocznie się gównoburza!
Gównoburza jest wtedy kiedy są dwie strony i jedna broni a druga krytykuje. Ja tutaj widzę bardzo jednostronną dyskusję.
Matko jedyna! Moje oczy! Co to za AI slop? O.o
Matko jedyna! Oczy mnie aż od tego AI slopu bolą O.o
Dobrze to to nie wygląda.
Zlatują się eksperci od animacji.
Przecież to nie jest głos Zamachowskiego. Co do Osła, nie rozpoznaję w nim głosu Stuhra, ale może tak umie udawać tatę, nie wiem.
Tak, tak już dopisałam info! 😀
Kurczę, komukolwiek jest osioł z teasera, brzmi to całkiem okej i nie miałbym nic przeciwko, żeby tak zostało. Chociaż najlepszy byłby chyba Igor Kwiatkowski 🙂
Jezu…
Powiem tak……. ŁO ŻESZ JAPIERDOLE(FACEPALM!!!!!!)
W sumie dość typowy Shrek, na razie niewiele to mówi
Ogólnie tak, tylko wygląda jak gówno.
Jezu kochany 😱😱 co to ma być ? Shrek 5 ? Tak nie wygląda Shrek ani Fiona ani osioł i te głosy ich? Tragedia nieeee w życiu na to nie pójdę tragedia 0 na 5. Myślałam, że to zmienia, że będzie ciut bardziej przypominać Shreka z wcześniejszych odcinków, ale to jest dno!
Ja się zapytam, gdzie Zamachowski, jak sam nie tak dawno mówił, chyba nawet w tym miesiącu, że zaczyna nagrywać właśnie do Shreka 5
Oby to było tylko nawiązanie do Pierwszego trailera shreka 1 który też miał inne głosy niż finalna wersja bo jak nie to…….. wieszczę ogromną katastrofę wizerunkowo oglondalnościową.
„Warto wziąć pod uwagę, że jest to wczesny materiał i aktorzy po prostu nie zdążyli nagrać swoich kwestii, dlatego słyszymy zupełnie inne głosy. Cóż, oby okazało się to prawdą…”
taaaa… a moze to zwykly fejk…
Animacja bardziej w kreskówkową stronę – już minus, Shrek działał jako satyra właśnie dlatego, że wyglądał fotorealistycznie.
Do tego writing tak bardzo nieśmieszny i żenujący, że, no co mogę powiedzieć – żal.pl.
Oryginalny trailer nie nastroił mnie zbyt optymistycznie. Ten natomiast zgasił entuzjazm całkowicie. Może to tylko „placeholder trailer”, ale… no zbyt dużo rzeczy tu nie gra.