To koniec przygód słynnego archeologa? Lucasfilm odkłada na półkę projekty o Indianie Jonesie

To koniec przygód słynnego archeologa? Lucasfilm odkłada na półkę projekty o Indianie Jonesie
Pozostaje liczyć jeszcze na gry.

Fani słynnego archeologa mogą poczuć się rozczarowani… Ale czy na pewno? Ostatni film z Indianą Jonesem zatytułowany „Indiana Jones i artefakt przeznaczenia” trafił do kin w 2023 roku i nie spotkał się ze zbyt ciepłym przyjęciem. Fani narzekali, że było to żerowanie na znanej marce i nostalgii, a sędziwy Harrison Ford (mimo ogromnej charyzmy) nie był w stanie uratować scenariusza, któremu brakowało ducha dawnej przygody.

Chłodne przyjęcie filmu i słabe wyniki finansowe zebrały swoje żniwa.

CD-Action Switch magazyn banner

Z najnowszych doniesień wynika, że wytwórnia Lucasfilm położyła kres dwóm projektom, które miały rozbudować to uniwersum. Pierwszym z nich miał być animowany serial roboczo nazwany „Reggie”, rozwijany równolegle do filmu „Indiana Jones i artefakt przeznaczenia”. Produkcja miała opowiadać o przygodach słynnego archeologa rozgrywających się pomiędzy wydarzeniami z głównych filmów, a odpowiadał za nią Rodrigo Blaas, znany z pracy przy serialu „Gwiezdne wojny: Wizje”. 

Kolejnym tytułem był serial aktorski skupiony na Abnerze Ravenwoodzie, mentorze Indy’ego i ojcu Marion, rozwijany od 2022 roku. Niestety ta produkcja również nie ujrzy światła dziennego.

Kathleen Kennedy, mająca wkrótce ustąpić ze stanowiska prezes firmy, w wywiadzie dla The Wrap odniosła się do ostatniego filmu z Harrisonem Fordem i przyszłości słynnego archeologa:

Nie żałuję tej decyzji, ponieważ Harrison [Ford] pragnął tego bardziej niż czegokolwiek innego. Nie chciał, aby Indy skończył się na czwartym filmie. Chciał dostać szansę na kolejny, a my daliśmy mu ją. Uważam, że to było właściwe posunięcie. Nie sądzę, aby historia Indy’ego kiedykolwiek się definitywnie skończyła, ale nie sądzę też, by ktokolwiek był teraz zainteresowany jej rozwijaniem. To są jednak filmy ponadczasowe i Indy nigdy nie odejdzie w zapomnienie.

Nawet jeżeli w przyszłości Lucasfilm i Disney postanowią powrócić do przygód Indiany Jonesa, w głównej roli na pewno nie zobaczymy już Harrisona Forda. Aktor po premierze ostatniej części definitywnie pożegnał się z tą rolą.

Na szczęście mamy jeszcze gry. Indiana Jones i Wielki Krąg okazał się sporym sukcesem, a wytwórnia Lucasfilm już potwierdziła, że jest zainteresowana dalszą współpracą przy tym tytule. Jednak na jakiekolwiek konkretne informacje przyjdzie nam jeszcze poczekać, gdyż studio MachineGames pracuje obecnie nad Wolfenstein 3.

3 odpowiedzi do “To koniec przygód słynnego archeologa? Lucasfilm odkłada na półkę projekty o Indianie Jonesie”

  1. Nie dziwie się, to stara marka a obecnie nie ma zbyt dużego zapotrzebowanie na seriale/filmy przygodowe w stylu IJ.

  2. Może to i lepiej. Trylogia była genialna. Czwórka to widoczny spadek formy i zmiana klimatu z jakichś rzadkich i zupełnie niezrozumiałych mocy, do ganiania za kosmitami, ale jeszcze w miarę. Piątka? Cóż, tutaj już ewidentnie zastosowano zasadę wydójmy markę ten ostatni raz, dopóki Ford się jeszcze nie przekręcił.

    Seria o Indiana Jonesie to jedne z najważniejszych filmów mojego dzieciństwa, ale trzeba wiedzieć, kiedy powiedzieć dość i odesłać daną markę na spoczynek. W każdym razie jej filmowe wydanie. W grach Indy może pozostać wiecznie młody, a Wielki Krąg okazał się całkiem dobry. Po prostu oby nie przesadzić i nie zrobić z tego taśmowej serii pokroju CoD-a.

    A serial o Ravenwoodzie? Nie wszystko trzeba zmieniać w rozszerzone uniwersum, gdzie każda poboczna postać dostanie swój własny film czy serial. Zresztą, co wiemy o Ravenwoodzie, co miałoby zainteresować fanów Indy’ego? Praktycznie nic. Chyba tyko potencjał na obecność Marion – postaci, którą widzowie mieli okazję poznać i polubić.

  3. Mialem odwrotnie, czwórka mi nie zrobiła praktycznie nic, natomiast piątka calkiem weszła jako pożegnanie z bohaterem.

    Ale jakby mieli isc dalej to jedyna opcja to recasting, najwcześniej pewnie za 10-15 lat.

Skomentuj Quetz Anuluj pisanie odpowiedzi